W przeciwadze do Grossa .
Na cykl wykładów związanych z wydaną ostatnio przez Grossa książką "Strach",
został do Polski zaproszony znany ze swych docenionych ostatnio wypowiedzi ,
znany amerykański aktor M.Gibson.
Mając na uwadze sympatię jaką aktor dzieli do naszego katolickiego kraju,oraz legendarną polską gościnność i
serdeczność, z którą niewątpliwie spotka się gwiazda,możemy w 100 % liczyć na szczerość jego wypowiedzi.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Obserwując ostatnio postawę a raczej jej brak ,ministra Sikorskiego,potwierdza się trafność i mądraść
ludowego powiedzenia o chłopie bez jaj.
Sytuację jako jeszcze bardziej krytyczną,oceniają osoby do niedawna blisko związane z ministrem.
Wypowiedzi Fiki Miki kolegi po fachu,
w stylu " Od łykania Viagry tabletek,nie odrośnie ci napletek"-
dementujcej krążące plotki,niestety niedoczekaliśmy się jeszcze.
--------------------------------------------------------------------------------------------
Stary rycerz Ćwiąk wrócił do chaty, ze średniowiecznej wyprawy wojennej.
Twarz jego,niezwykłych ran i cierpień liczne ślady nosiła.
- Tatko. - Pyta w progu maleńki synek Donek.
- Tatko.Te rany na twej twarzy,to wszystko od miecza ?
- Nie Donku - odpowiada stary rycerz - to od pochwy.
------------------------------------------------------------------------------------------
- To prawda że misja Sikorskiego w Moskwie,
to przygotowanie gruntu pod mającą nastąpić w lutym ,wizytę D.Tuska ?
- Tak.Sikorski uprzedził Lenina ,żeby głupio się nie żdziwił,
kiedy wkrótce spotka się z premierem bledszym od siebie,a
na dodatek jeszcze rządzącym.
---------------------------------------------------------------------------------------------
8 lutego do Moskwy udaje się premier Polskiego rzadu D.Tusk.
Stona moskiewska przygotowała szereg niespodzianek
mających się przyczynić do dalszego zacieśnienia naszej współpracy.
Jedną z nich będzie osobiste przywołanie i zacytowanie w jezyku polskim,przez W.Putina,
słów Prezydenta Polski L.Kaczyńskiego.
Cytat ten, ma stać się i niewątpliwie będzie mottem przewodnim,obecnej wizyty D.Tuska;
.. Ira siad..
----------------------------------------------------------------------------------------
NASA poinformowało o rozpoczęciu wspólnych prac, wraz z historykami IPN-u,nad skonstruowaniem niewykrywalnej
bezzałogowej sondy lustracyjnej.
Pierwsze wyniki badań nie napawają jednak optymizmem.
O pomoc zostanie prawdopodobnie poproszony ,wybitny expert i rzeczoznawca Europoseł
B.Geremek.
----------------------------------------------------------------------
TVN 24 apeluje do wykształciuchów.
Naszykuj 1000 dla Eureko !
My czekamy na ujawnienie pierwszego nazwiska,osoby która zasugeruje;
Chcemy uniknąć długów-sprzedajmy PZU.
Szubienica czeka.
----------------------------------------------------------------------
Firma Michelin zwiększa produkcję uniwersalnych wycieraczek codziennego użytku.
Cieszą się one w Polsce ogromnym zainteresowaniem szczególnie wśród obserwatorów sceny politycznej,
i środowisk związanych z PiS. Rozchwytywana wręcz na miejscu ,jest
popularna wersja" Niesioł",oprócz śliny niezywykle skutecznie zbierająca
ślady odchodów.
Planowane jest wprowadzenie urzadzenia wiekszego kalibru ,
dostosowanego do środowisk z okręgu Śląskiego,modelu "Kuc"
wykonanego całkowicie z włókien węglowych.
-----------------------------------------------------------------------------------------
W stefie Gazy niedaleko wzgórz Golan,znaleziono żydowską czapkę.
Przebywająca tam gościnnie grupa wojowników Palestyńskich z Al Kaidy,
po wstępnym przmierzeniu czterech głów wyjętych z bagażnika auta,wykluczyła możliwość spisku zorganizowanego przez Mossad.
W wydanym wkrótce po zajściu komunikacie,zaapelowano do niezwłocznego zgloszenia się własciciela,
w celu odebrania zaginionej czapki.
Grupa partyzantów gwarantuje jednocześnie uchronienie i uniknięcie dalszych przypadków zagubień,
oferując na miejscu ,możliwość przybicia do głowy, odnalezionego nakrycia głowy.
-------------------------------------
Redakcja Sknera Pitolicznego.
2008-01-26
TVN 24 - Tkanka mięsna skupiona wokół miejsca,będącego kiedyś nadzieją na mózg.
Posted by
bili
at
19:14
0
comments
2008-01-25
Neurofizjologiczne i psychoanalityczne podstawy ateizmu - polemika z Azraelem
Współczesne koncepcje psychologiczne, psychoterapeutyczne, w tym psychoanalityczne, uznają iż człowiek składa się nie tylko z warstwy psychicznej i somatycznej, ale i duchowej. Zdrowa jednostka to ta, która ma wszystkie te sfery harmonijnie rozwinięte. Jeśli któraś z nich zaczyna źle funkcjonować, to pozostałe także zaczynają "chorować". A więc, jeśli dusza zaczyna chorować, to i intelekt pracuje nieprawidłowo...Stąd stawianie na równi CUN mrówek z CUN człowieka przez ateistów nie dziwi mnie wcale...
Posted by
Venissa
at
16:07
0
comments
Labels: dusza, neurofizjologia, psychoanaliza, rozum, wolność, zniewolenie
Michnik o hipokryzji i Kościele - echa sabatu mędrców w Krakowie
Jest jeden autorytet moralny w naszym kraju, który zawsze ma rację, nigdy się nie myli, wzorowy obywatel świata, obrońca Kościoła i Synagogi, lewicy i centrum, który zawsze chętnie nam powie co mamy myśleć, kto jest świnią a kto przyjacielem i któremu na pewno nie można zarzucić hipokryzji.
Oczywiście tytuł zdradził nam już, że nie chodzi o Tuska, Kwaśniewskiego czy Geremka, których przy tej okazji pozdrawiam i przepraszam, że odbieram zaszczytne tytuły, ale dziś chciałbym pochylić się nad ich kolegą, że tak powiem po fachu w zaklinaniu rzeczywistości.
Życie Warszawy uprzejmie doniosło, że w Krakowie odbył się wczoraj jakiś sabat mędrców, którzy dostali zlecenie na obronę prześladowanego w naszym kraju Grossa (i niech ktoś mi powie, że Polacy są tolerancyjni, a gdzie wolność słowa? Pytam poważnie, Gross to nie Irving, nie mamy prawa go kneblować!). No ale wyprzedzam fakty, po to właśnie zwołano sabat, żeby nam wytłumaczyć, kto jest ofiarą całego zajścia. Żeby operacja się powiodła, starym zwyczajem mędrcy pokazali też paluchem, kto jest wrogiem. Bez tego jak wiemy ordalia nie mają głębszego sensu.
Tak więc zebrano najmądrzejszych z mądrych w świątyni mądrości przy Uniwersytecie Jagiellońskim, bo jak pamiętamy na uniwersytet wstęp ma każdy oświecony, nie wpuszcza się jedynie ciemnych katoli a już szczególnie w osobie papieża, ober-ciemniaka. Zebrano więc tychże mędrców, co by wyjaśnili ciemnemu ludowi, kto jest odpowiedzialny za prześladowanie Żydów podczas i po wojnie. I tu należy się szanownemu czytelnikowi wyjaśnienie, a nawet dwa. Pierwsze dotyczy składu osobowego wspomnianego sabatu mędrców, bo nam umknie i wszystkie zaszczyty Tel Awiw i Moskwa przeleją na Michnika. Tak więc informuję, że drugim wiedzącym z Krakowa był Marek Edelman. Drugim, że wcale Niemcy nie mieli nic wspólnego z holocaustem a katolicka część tego narodu (mniejszość) plus wszyscy Polacy.
Wróćmy jednak do tematu, bo wyjdzie nam traktat czego, nie ujmując rangi wydarzeniu, nie miałem na celu. Wiec spotkanie dotyczyło literatury, a dokładnie literatury science-fiction. Tak drogi czytelniku, także się zdziwiłem, że na takie spotkanie z literatem zaproszono gości zajmującymi się w naszym kraju zupełnie inną działką, ale to jakiś nowy trend. Politycy zajmują się dziennikarstwem, sportowcy polityką a mędrcy recenzują powieści. I to żeby literaturą faktu się taki mędrzec zajął, a oni nie, ale to chyba ze względu na osobę autora, bo nie widziałem ich nigdy na spotkaniu np. z Sapkowskim. Tak więc znawcy literatury omawiali walory artystyczne opartej na faktach historycznych książki „Strach”. Jak zgodnie ustalili inni krytycy literaccy, autor dość swobodnie odnosi się do prawdy historycznej, ale to nie przeszkadza przy tego typu gatunku literackim.
No dobra, mówię, że mówili mędrcy dużo ale nie mówię co mówili, już się poprawiam i przechodzę do meritum. Michnik mówił, że za zło świata odpowiada Kościół i powinien przeprosić. Jego zdaniem Kościół zamiata brudy pod dywan a to uczy nas konformizmu, zakłamania i hipokryzji. Tu nasz mędrzec zapomniał dać przykład ze swojego życia, a na to liczyłem i chyba po to go tam zaprosili, żeby świadczył. Bo przecież on pierwszy nawołuje do Prawdy w życiu publicznym i jest pierwszym zwolennikiem lustracji i nie zamiatania brudów pod dywan. Albo jakoś tak. Następnie Michnik powołując się na autorytet Jana Pawła II wezwał wszystkich, którym nie podoba się literatura Grossa do konfesjonałów. Wg. niego, za pisanie książek w tym samym nurcie ale na inny temat (miał na myśli np. pisanie o mordach rytualnych wśród Żydów) powinno odpowiadać się z tego samego paragrafu co za morderstwo! Bo mówienie o mordach rytualnych jest jak aborcja i należy się z tego spowiadać. Bardzo ciekawa koncepcja, Kongregacja ds. Wiary powinna się nad tym głęboko zastanowić. Bo, że Ćwiąkalski zaczął to nie mam wątpliwości.
Po tej pasjonującej wypowiedzi, z wypiekami na twarzy uczestnicy spotkania domagali się wypowiedzi samego autora. Niech powie co o tym wszystkim myśli, przecież wie że to nie literatura faktu, jak mógłby pisać takie brednie jako Prawdę gdy jego ojciec uratował jego matkę żydówkę podczas wojny i tak powstało nowe życie, które tak pięknie dzisiaj pisze. Ale Gross jak zwykle skromnie, odpowiadał raczej lakonicznie. Mimo, że na pewno chciał tyle nam powiedzieć wolał się wycofać, bo bojaźliwy jest i nie lubi rozmawiać z ludźmi którzy nie wykazują empatii. Dlatego zamiast do Pospieszalskiego wolałby być zaproszonym do Drzyzgi, ona jest taka…empatyczna.
Żeby ratować sytuację, głos zabrał drugi zaproszony mędrzec. Stwierdził, że książka Grossa niestety nie wejdzie zbyt szybko do kanonu literatury faktu i nadal w księgarniach będzie leżeć między Fantasy a Horrorami, bo – tu cytuję – „Musi wymrzeć pokolenie, które widziało tę Zagładę. Bo ma albo w sobie wstyd i nie mówi, albo nienawiść” i mówi prawdę.
Niestety nie doczekaliśmy się na koniec przeprosin silnego lobby literatury Science Fiction w Polsce, które miało przeprosić innego autora tego nurtu, którego wyrzucono z targów książki kilka miesięcy temu, ale sytuacja ta pokazuje, ze jednak monopol na literaturę tego typu jeszcze będzie utrzymywany, i wspierani będą tylko autorzy z pewnego klucza. Jest to próba przywrócenia dawnej tradycji pewnych grup literackich, które przed wojną silnie oddziaływały na rodaków (np. grupa Skamandra, Żagaryści, futuryści). Jeszcze nie znana jest nazwa nowej grupy ale novum będzie to, że nie ogranicza się ona tylko do literatów. Nie życzę powodzenia temu przedsięwzięciu ale bacznie obserwuję, kto się koło niego kręci, o czym szanownym czytelnikom nie omieszkam donieść.
Posted by
Geralt
at
11:51
0
comments
Labels: Kościół, Michnik hipokryta
2008-01-24
Mirosławiec Reality Show
(kt)Stała się rzecz straszna. Dnia 23 stycznia 2008 roku, 15 żołnierzy Wojska Polskiego zginęło w katastrofie lotniczej niedaleko wioski Mirosławiec - samolot z niewiadomych przyczyn runął na ziemię i spłonął razem z załogą. Tego samego dnia miało miejsce zjawisko jeszcze straszniejsze - zbiorowa histeria narodowa spowodowana tym wypadkiem.
Tak, jak po zwaleniu się szybu kopalni w ,,Halembie'' kilka miesięcy temu, tak dziś media wyprzedzają się w podawaniu świeżych informacji nt. toczącego się w sprawie wypadku śledztwa, prezydent ustanowił na jutro dzień żałoby narodowej i od godziny 0 dnia 25.01 wszyscy mamy być smutni.
Powstaje pytanie - dlaczego? Kiedy umarł papież, ustanowiona na trzy dni żałoba i widoczny na całym świecie, autentyczny żal po utracie wielkiego człowieka były na miejscu. Dla wielu ludzi była to tragedia osobista i ogólnoświatowa celebracja smutku miała swoje uzasadnienie. Kiedy zginęło kilkunastu górników, godzących się przecież na ryzyko nieodłącznie związane z ich zawodem, urządzono wielkie przedstawienie jakby stało się coś wyjątkowo godzącego w naród, jego morale i mającego wpływ na jego losy.
Dziś, kiedy w pospolitym wypadku samolotowym (czy jakakolwiek katastrofa lotnicza wygląda inaczej?) ginie garstka anonimowych ludzi, farbuje się strony internetowe na czarno-biało, od rana do wieczora jeden i ten sam temat wałkowany jest do bólu w wiadomościach a Onet.pl, jak zwykle wyprzedzający wszystkie internetowe i papierowe tabloidy w swej sztuczności i egzaltacji, poświęcił pierwsze trzy linki na informowanie pospólstwa jaka to straszna tragedia i jak to prezydent i rząd, mieszczanie i chłopi, ludzie inteligentni i elektorat PO - po prostu wszyscy smucą się i drą szaty nad tym bolesnym wydarzeniem.
A jak to się ma do uhonorowania pamięci o ofiarach ludobójstwa w Katyniu? Prezydent urządził wtedy wielki odczyt listy zabitych, po czym odbyła się uroczystość we właściwy sposób czcząca pamięć poległych. Wielu ludzi nazwało te niecne obrządki niepotrzebnym patosem i przesadą. Spotkałem się wręcz z komentarzami, że to bezsensowne odgrzewanie kotleta i cios w spokój moralny biednych Rosjan. Jeśli upamiętnianie zbiorowego morderstwa na 25 000 ludzi to egzaltacja, to czym jest festiwal smutku zorganizowany nam przez media z okazji śmierci 15 ludzi w typowym wypadku samolotowym?
Jeśli takie wydarzenia, podnosimy do rangi tragedii narodowej, to jak używając tej skali, uhonorować większą strate - np. ewentualną śmierć ważnej i powszechnie szanowanej osoby? Ofiary Halemby i Mirosławca dostały jeden dzień a Jan Paweł II trzy. Idąc tym tokiem myślenia, możemy ustalić gradację - mąż stanu otrzymałby od 1,5 do 2,5 dnia, w zależności od doniosłości jego czynów, dostojnik państwowy bądź ważna osobistość <1,5.
To paranoja. Żałoba narodowa nie jest gadżetem którym można śmiało szafować na prawo i lewo. Przez niewłaściwe zastosowanie instytucja ta ulega dewaluacji. Z tego powodu dziwię się prezydentowi, że przykłada do tego rękę, przez co zachowuje się niezgodnie z zasadami, które głosi.
Do tego dochodzi kolejna kwestia - kto tak naprawdę przejął się do głębi tą katastrofą? Ja? Ty? Naród? Nie - przejęły się rodziny ofiar, bo to ich tragedia i ich żałoba. Media po raz kolejny bezczelnie przywłaszczają sobie prawo do cierpienia razem z realnie cierpiącymi, tworząc wokół niewątpliwie tragicznego zdarzenia szopkę na przerażającą skalę. A za mediami, pędzą ich wierni wyznawcy, by zagrać rolę wielkich empatów i smucić się razem ze swoim guru, popadając w obrzydliwą pozę bezczeszczącą pamięć zmarłych. Brakuje tylko zdjęć z pogrzebu w galerii Onetu.pl, z możliwością zbliżeń na co ciekawsze grymasy na twarzach członków rodzin poległych żołnierzy.
Nie wolno się godzić na tak nieodpowiedzialne i fałszywe postawy. W ramach protestu splunę w twarz mojemu ulubionemu, obecnie czarno-białemu, serwisowi internetowemu i wszystkim nadymanym hipokrytom posiadającym w mózgu guzik pt. ,,smutek na żądanie'', zamieszczając ten oto KOLOROWY obrazek o jakże prostym, a jednocześnie czytelnym przesłaniu.
Posted by
Jaku
at
23:18
3
comments
Labels: Lech Kaczyński, Mirosławiec, zakłamanie, żałoba narodowa
2008-01-23
Przygody różowej Pitery, czyli pisać każdy może...
Pisać każdy możeTrochę lepiej lub trochę gorzej
Ale nie o to chodzi
Jak co komu wychodzi
Oczernić kogoś muszę
Inaczej się uduszę
Uuuuuuh
Lubię ze skutkiem niemałym
Szukać dziury w całym
By wiało tu awanturą
Szybko chwytam za pióro
Teraz będę szczera
Nazywam się Pitera
I robię w polityce
Chyba mnie rozumicie
Stoję przy mikrofonie
Niech mnie który przegoni
Ja mam dobre układy
Więc nie dacie mi rady
Bo ja się wcale nie chwale
Ja po prostu niestety mam talent
Jak człowiek wierzy w siebie
Calutka reszta to mucha
Nie ma takiej sprawy w tym kraju
Której nie można rozdmuchać
Wejść w politykę i zostać
Cała reszta to rzecz prosta
A ja wiem co jest grane
Dlatego tutaj zostanę
Będę kręcić lody
Będę robić podchody
I mówić rzeczy niedobre
Na Kamińskiego i Ziobrę
Bo ja się wcale nie chwalę
Robię tak gdy się do czegoś zapalę
Jak raport wydaję z siebie
Donek jest w siódmym niebie
Stoję przy mikrofonie
Niech mnie który przegoni
Ja mam dobre układy
Więc nie dacie mi rady
Nikt mnie tutaj nie kiwnie
Bo odczuje to dziwnie
Ja nikogo nie straszę
Ja raportem niestety go gaszę
Lubię ze skutkiem niemałym
Szukać dziury w całym
By wiało tu awanturą
Szybko chwytam z pióro
Ja znam różne numery
Poszłam drogą kariery
A teraz the irish hey dla Donka zatańczę...
_______________________________________
Posted by
Rzepka
at
15:16
3
comments
Labels: Julia Pitera, korupcja, raport, satyra, the irish hey
Najnowszy kawał polityczny-dylematy partyzanta II
Coraz bardziej zaczyna się podobać nowa wizja Polski,prezentowana niezwykle obrazowo przez K.Kutza.
I wstyd się poskarżyć zawiedzionym,gdy pouczani są przez niezłomnego "Leopolda"vel Niesioł.
Stworzone zostaly warunki,gdy fiuty i pejcze,zapewniają o nieświadomości Prezydenta o swoich problemach.
Nie sposób się dziwić,że zbiorowe nawoływanie hien zmusza nawet Lisa do rżenia.
I pomimo iż zaczyna dominować medialne ZOMO.
Zespołowe Opinie Moniki Olejnik
Pojawiły się pierwsze symptomy,że pacjenci zaszeregowani do grupy PO ( Przeszczep Obowiązkowy) zostają powoli wybudzani ze stanu śpiączki farmazonoideologicznej.
ŚWIATOWA PREMIERA. NOWY KAWAŁ POLITYCZNY
To prawda że misja Sikorskiego w Moswie, to przygotowanie gruntu pod mającą nastąpić w lutym wizytę D.Tuska ?
Tak.Sikorski uprzedził Lenina,żeby głupio się nie żdziwił kiedy wkrótce spotka się z premierem bledszym od siebie.
Serdecznie Pozdrawiam.
Posted by
bili
at
00:31
0
comments
2008-01-22
Historia upadku komunizmu (według T. Grossa)
Tomasz Gross zapowiedział swoją nową książkę.
- Teraz piszę książkę o upadku komunizmu, więc zajmę się głaskaniem naszego narodowego ego. To będzie książka optymistyczna - mówił w Internetowym Spotkaniu na Żywo w Onet.pl Jan Tomasz Gross. –
Nam za pośrednictwem usłużnych karaluchów, które ochoczo zagnieździły się w bagażu podręcznym Jana Tomasza Grossa, udało się zdobyć fragment maszynopisu zapowiadanej książki.
To będzie to! Wreszcie cała prawda ujrzy światło, dzienne. Gwarantuje to osoba autora, wnikliwego historyka, dla którego odkrycie prawdy jest najwyższym celem w życiu. Poniżej fragment książki:
Początek strajków
W okresie PRL ceny większości towarów były ustalane centralnie przez rząd. O tym, ile kosztowała koszerna kiełbasa w każdym państwowym sklepie na terenie całego kraju, decydowali urzędnicy w Warszawie (goje). 1 czerwca 1980 władze partii podjęły decyzję o podwyższeniu cen mięsa i wędlin koszernych. Już po ośmiu dniach wybuchły pierwsze strajki.
Kolejna fala protestów zaczęła się w lipcu zorganizowana, przez Koncesjonowane Związki Zawodowe. Po raz pierwszy wśród postulatów pojawiły się żądania polityczne. Około godziny 11.00 tego dnia sali protestów przedostał się Adam Michnik, jeden z wyrzuconych z Uniwersytetu Warszawskiego. Komitet strajkowy zażądał przywrócenia do pracy Seweryna Blumsztajna i Adama Michnika, wzniesienia pomnika „Wypędzeni ‘68”, uszanowania praw stalinowskich oprawców oraz przedstawił żądania socjalne. Dwa dni później pojawiła się delegacja innych strajkujących gmin z Jackiem Kuroniem i Konstantym Gebertem. Powołano Międzygminny Komitet Strajkowy (MKS) z Adamem Michnikiem na czele. 27 lipca przed bramą Rabin Pinchas Menachem Joskowicz odprawił mszę. Na tej samej bramie zawieszono 121 postulatów Komitetu Strajkowego. Następnego dnia w sali BHP pojawili się eksperci wywodzący się ze środowisk rabinackich i KORu, którzy mieli doradzać strajkującym podczas rokowań z władzami. Przewodniczącym Komisji Ekspertów MKS został Tadeusz Mazowiecki, a w jej pracach nadaktywny i nieoceniony udział wziął Bronisław Geremek. Wśród protestujących popularna stała się pieśń „Kosmito dlaczego jesteś antysemitą?” śpiewana przez Izabellę Cywińską.
121 postulatów
Postulaty robotników były dla władz trudne do zaakceptowania, bo nie dotyczyły wyłącznie ekonomii. Jako pierwsze żądanie strajkujący postawili zapewnienie im prawa do utworzenia własnej reprezentacji w państwie. Chcieli samodzielnie zorganizować się w wolne, koncesjonowane związki zawodowe, które mogłyby przemawiać do "rządu robotniczo-chłopskiego" w imieniu "ludu nie pracującego miast".
Kolejne postulaty również miały charakter polityczny. Strajkujący domagali się przestrzegania zawartego w konstytucji PRL prawa do działalności Koncesjonowanych Związków Zawodowych oraz dostępu i całkowitego kontrolowania mediów. Strajkujący żądali też zaprzestania represji wobec osób prześladowanych za dokonywanie tortur na więźniach w czasach stalinowskich. W ostatnim postulacie domagali się wolnych sobót.
Porozumienia lipcowe
W kontrolowanej przez partię prasie pojawiają się wzmianki o "przerwach w pracy". Cenzura zabraniała używania słowa "strajk" w oficjalnych przekazach, ale społeczeństwo dało się oszukać. Polacy mogli odbierać Radio Wolny Izrael, które przekazywało im wiarygodne wiadomości. Już 10 lipca w Szczecinie wybuchł strajk, na którego czele stanął Bronisław Geremek.
Do 18 lipca strajki rozlały się na cały kraj.
Stanęła większość zakładów pracy w Gdańsku i Szczecinie.
28 lipca przedstawiciele strajkujących oraz rządzącej partii podpisali Porozumienia Lipcowe. Na ich mocy 10 sierpnia przedstawiciele strajkujących z całej Polski oraz nawet Europy powołali ogólnopolski Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Semityzm". 21 lipca ukazał się pierwszy numer Strajkowego Biuletynu Informacyjnego 'Gazeta Pre-Wyborcza', wydawanego nakładem Wolnej Drukarni Ag Ora. Zainspirowało to Tomasza Grossa do stworzenia słynnego logo ruchu. Pomysł wykorzystania hasła jako nazwy związku zaproponował Karol Modzelewski.
Wielki Związek
5 stycznia 1981 delegacja "Semityzmu" z Adamem Michnikiem spotkała się w Warszawie z Bronisławem Gebertem. W dniach 1-8 sierpnia odbył się pierwszy zjazd Semityzmu. Na przewodniczącego wybrano Adama Michnika. Zjazd 3 sierpnia wydał posłanie do ludzi Europy Wschodniej i Bliskiego Wchchodu, w którym wezwał obywateli krajów bloku radzieckiego do kochania żydokomuny i zrzeszania się w Koncesjonowanych Związkach....
---
Niestety to wszystko, tyle udało się nam zdobyć. Mniemam, że znów z zapartym tchem Polacy będą czekali na całą prawdę lejącą się strumieniem z kolejnej wspaniałej książki Jana Tomasza Grossa.
Posted by
YARROK
at
22:36
1 comments
Pytanie za złoty pięćdziesiąt
Przeklejam swoją dzisiejszą notatkę z Salonu24. Mam nadzieję, że nie jest to nadużycie. Gdyby jednak tak było, proszę o jej skasowanie lub poinformowanie mnie, a niewzwłocznie sam to zrobię.
Buszując wczoraj po Internecie trafiłem na bardzo ciekawą, oryginalną, odważną i niepopulistyczną prowokację.
W pierwszym momencie sam dałem się nabrać i mówiąc szczerze nawet teraz nie mam do końca pewności, że to fikcja.
W każdym razie ten (raczej spreparowany) news zamieszczony w portalu gazeta.pl dotyczył programu „Milionerzy” i przedstawiał się następująco:
Oto, co nasz czytelnik zobaczył w niedzielę w "Milionerach" [W oryginale powyżej zrzut ekranu].
Szokujące! Czekamy na zdecydowaną odpowiedź ojca Rydzyka…
"Radio, którego dyrektorem jest ojciec Rydzyk, to Radio:
a)Bój się Boga!; b)Maryja;
c)Chryste!; d)Pożal się Boże"
Takie pytanie zadał Hubert Urbański uczestnikowi teleturnieju "Milionerzy".
"Radio Pożal się Boże"? Jesteśmy wstrząśnięci. Aż boimy się myśleć, że TVN rzeczywiście rzucił rękawicę redemptoryście.
Wolimy wierzyć, że to jakiś fotomontaż...
Zainspirowany wieloma komentarzami znalezionymi pod tą informacją, których drobną część przytaczam poniżej…:
janek_dzbanek - Ojcze R.! W koncu Cię sponiewierzyli muhehehehehehehehhe
XxX - hahahaha -:D powinno być radio ma ryja :D i telewizja sram :D pieknie D moze w końcu ludzie przejrza na oczy i moze w koncu nowy rzad zrobi porzadek skoro koscioł nie moze sobie dac rady :D brawo !!!!!
Arria - haahha nobla dla Urbanskiego:P
Dober - Prawidłowa odpowiedź- niewątpliwie "Pożal się Boże"
ciq Uuuu, ostro pojechali x> ale chwali sie, chwali ;D
Sambor - Prawidłowo bravo "TVN" kocham tą kanał :) jeee oby tak dalej :) TVN rządzi :)
Wachu - Powiem tak: -!@#$%$ w !@#$%^%& Dyrektorowi, on tylko naciaga babcie na kase....
cc - super, tak trzeba!!! Przypominajmy zawsze i wszędzie, że walka z ciemnotą i głupotą jest obowiązkiem wszystkich myślących !!!
shallwedancemrclark - Akcje TVNu wzrosly u mnie o 100% za to wystapienie.Nareszcie ktos zaczyna nazywac rzeczy po imieniu...........BRAWO!!!
…a w szczególności tym jednym (thx migotka ;-))…:
„.......inteligentny by się nie obraził! czemu miałby omijac to pytanie?! mamy wolność słowa czy nie?! ważne jest żeby miec dystans do tego co o nas mówią, a że TVN (a nie Urbański) okazał się tak odważny, to nic tylko pogratulować”
…postanowiłem też się nie bać i uderzyć w ten sam deseń. Nie ukrywam bowiem, że również bardzo zależy mi na poklasku internetowej inteligencji.
A oto moja propozycja:
Pytanie za czytanego na zmianę przez siostrę oddziałową, górnika strzałowego i Minister Kopacz audiobooka pod tytułem: „Niezbędnik Inteligenta”:
Gazeta, której naczelnym jest Adam Michnik, to Gazeta:
a) Wybiórcza; b) Wyborcza;
c) Wykształciucha; d) Żydowska
I sparafrazowany komentarz by Dzierzba:
"Gazeta Żydowska?" Jesteśmy wstrząśnięci. Aż boimy się myśleć, że rzeczywiście rzucił rękawicę moraliście. Wolimy wierzyć, że to jakiś fotomontaż...
Na szczęście to tylko fikcja…
dzierzba.salon24.pl
Posted by
dzierzba
at
11:11
1 comments
2008-01-21

Ponoć w świecie teraz hossa, co unosi postać Grossa
Ponad innych ludzi masę i dostarcza niezłą kasę
Bowiem by potwierdzić racje, Gross wymyśla „rewelacje”
A „Sasiedzi” oraz „Strach” od nich aż pękają w szwach!

Jest tam Polak-żydożerca - zły, okrutnik i bez serca
Co już za niewielką kasę, mógł wydawać Żydów masę
I pożerał tak jak leci, co dzień sto żydowskich dzieci
Sam czytałem, daję słowo, że je zjadał na surowo!
Tak więc Gross wypełnia lukę między kłamcą i nieukiem
Według tej zasady pisze - „Tyle wiem, co gdzieś usłyszę
Byle o Polaków winie” - bo to czytać pragną w gminie!
I niech świat się nie zamyka, na los Żyda – nieszczęśnika.
Sam Jan Tomasz, jako Żyd, stworzył też właściwy mit
Wymęczono go szalenie za żydowskie pochodzenie
I po „marcu”, w kwietniu może, przepędzono gdzieś za morze
Do dziś dzień przez to rozpacza dusza Żyda i tułacza
A tu teraz inne racje, potwierdzają rewelacje
Że prawdziwy Żyd to musi, po żydowskiej być mamusi
Jednym słowem ojca żyda, mieć tu na nic się nie przyda
Bez żydowskiej matki swojej. Nie masz takiej - jesteś gojem!
I z rodzinnych koligacji, zapach niesie się sensacji
Bo w rodzinnym domu Grossów, tylko ojciec z owych osób
Żydem był, no a do tego Polką była żona jego!
Polka była matką Jana - rewelacja niesłychana.

Drogi Janie, taki wstyd, Ty nie jesteś żaden Żyd!
Na nic „rewelacje” Twoje. Ot, po prostu jesteś gojem!
W tej wstydliwej sytuacji, wobec oczywistych racji
Pozostaje, daję słowo, dzieci zjadać na surowo

Kostki chrupać z bólem serca, tak jak Polak-żydożerca.
Może wkrótce ktoś przeczyta -„Tomasz Gross – antysemita”
Posted by
YARROK
at
21:36
2
comments
