Z bloga Ireny Lasoty:
O ile uwazalam, ze posylanie do Gruzji Adama Michnika bylo niewlasciwe, to posylanie Urszuli Doroszewskiej do Gruzji jako Ambasadora Polski uwazam za niemadre, szkodliwe i wrecz skandaliczne.
Wedle doniesien w prasie Doroszewska lansuje Prezydent Lech Kaczynski, ktoremu rzekomo doradza ona w sprawach bylego Imperium Sowieckiego. Kandydatura jest na tyle kontrowersyjna I niepopularna w MSZ, ze na pomoc Doroszewskiej ruszyly oddzialy zazwyczaj nechetne wobec Prezydenta.
Polityka w ostatnim numerze wspiera kandydature Doroszewskiej jako osoby ktora “"pozostaje jednak w dobrych relacjach z osobami swiatopogladowo odleglymi od wizji Macierewicza” i w obronie ktorej wystepowal nawet Henryk Wujec. Przed czym bronil ja Henryk Wujec? Otoz wedle Polityki “po konflikcie wokol sposobu kierowania polskim biurem fundacji [zalozonej przez Irene Lasote Fundacji Instytut na rzecz Demokracji w Europie Wschodniej] zostalo ono rozwiazane i “ pod adresem zarzadzajacych Instytutem [Malgorzaty Naimskiej i Urszuli Doroszewskiej] pojawily sie zarzuty naduzyc finansowych”.
Sprawa Fundacji IDEE w Polsce jest od pieciu lat tajemnica Poliszynela, i kazdy kto sie tym intersowal mogl – i moze ciagle – przeczytac szczegoly na stronie: http://www.geocities.com/ideeorgpl/
Tutaj chce zajac sie tylko kilkoma problemami, ktore wyplynely w rozmowach i w prasie podczas mojego ostatniego pobytu w Polsce.
Po pierwsze: Malgorzata Naimska i Urszula Doroszewska zostaly dyscyplinarnie usuniete z pracy w Zarzadzie Fundacji w listopadzie 2002 za skladanie nieprawdziwych sprawozdan finansowych, za zadluzenie fundacji na sume ponad 100,000 PLN i ponad $7,000, za wypłacanie honorariów grantodawcom, [obecnemu wice-ministrowi oswiaty Krzysztofowi Stanowskiemu], nieuzasadnione zatrudnianie pracowników [na przyklad corki Naimskiej, Hanny] oraz fakty składnia nieprawdziwych sprawozdań z realizacji grantów uzyskanych przez Fundację. Konfliktu wokol sposobu kierowania Fundacji nie bylo.
Po drugie: Sekcja do Walki z Przestepczoscia Gospodarcza Komendy Rejonowej Policji Warszawa I i Prokuratora Okregowa w Warszawie prowadza juz od 2003 roku sledztwo w sprawie dzialania Naimskiej i Doroszewskiej na szkode Fundacji IDEE, tj. o czyn z art 296 &1 kk. Sledztwo jest w toku, i trwalo gdy Naimska zatrudniono na pozycji Dyrektora do Spraw Kultury Warszawy, i za prezydenta Kaczynskiego i za Prezydenta Gronkiewicz-Walc i gdy Urzula Doroszewska zatrudnila sie jako doradca Prezydenta RP i jako jego delegat towarzyszyla Premierowi Tuskowi w jego podrozy do Moskwy. Ciekawe czy ktokolwiek z odpowiedzialnych za zatrudnianie Naimskiej i Doroszewskiej sprawdzal sprawe w prokuraturze? Czy tez wystarczaly nazwiska obu pan, imie wspolmalzonka, i nazwiska przyjaciol i towarzyszy broni.
Po Trzecie: Obie panie zostaly zatrudnione po 2002 roku bez swiadectwa pracy – Naimska przepracowala piec lat, a Doroszewska dziesiec w Fundacji IDEE, ja bylam zalozycielem i prezydentem Fundacji, ja obie panie zatrudnilam, i zwolnilam dyscyplinarnie i tylko ja moglabym im wydac swiadectwo pracy. Jesli kto inny wydal im takie swiadectwo – i tym powinna zajac sie Prokuraura. Tu nasuwa sie pytanie ktore dotyczy tysiecy ludzi w Polsce zatrudnionych poprzez znajomosci i niemerytoryczne powody : Jak odbywa sie rekrutacja na badz co badz odpowiedzialne stanowiska w wolnej i demokratycznej Polsce? Jak dyrektorem do spraw kultury stolicy Polski zostaje kobieta ktora byla wiele lat sekretarka w niewielkiej instytucji (kulturalnej, to prawda) a na wyzszym stanowisku nie zdala egzaminu i wyleciala z pracy w kompromitujacych okolicznosciach. Rok zanim zaczela decydowac o sprawach kultury Warszawy, Naimska musia oddac do Ministerstwa Kultury 2/3 grantu po tym gdy z 1/3 zarzad powyplacala sobie, krewnym i przyjaciolkom 70% z sumy przeznaczonej na biedne biblioteki lokalne.Po czwarte: Przy likwidacji Fundacji i w sledztwie wyplynely sprawy finansowe dotyczace Urszuli Doroszewskiej i jej wieloletniego podopiecznego K.A. ktory zostal skloniony do podpisania pokwitowania na sume $10,000, ktora miala byc wyplacona na stypendia dla Tatarow Krymskich, a ktora poszla na splate zadluzen. Ta akurat sprawa rzuca silny cien na charakter Doroszewskiej i jej specyficzny sposob unikania odpowiedzialnosci i zrzucania jej na osoby od niej uzaleznione.Po piate: W momencie w ktorym w kasie Fundacji pojawily sie spore dziury, Naimska z Doroszewska ruszyly do ataku: zebraly dziesiatki podpisow ludzi zasluzonych (autorytetow moralnych) stwierdzajacych ze obie panie sa bardzo porzadne i na pewno nie mogly zrobic przekretow finansowych; ja podpisow nie zbieralam tylko przekazalam sprawe do prokuratury co z punktu widzenia public relations bylo oczywiscie bledem.Po szoste: Zakladajac ze sady pracy zwykle przyznaja racje pracownikom, i w nadziei ze zrujnowaly juz Fundacje i mnie tak bardzo ze nie bede mogla przyjechac na rozprawe, obie kobiety podaly mnie do sadu pracy o niesluszne wyrzucenie z pracy i o odszkodowanie za zalegle wakacje. Z zaleglymi wakacjami rozprawilismy sie dosyc szybko gdy udowodnilam, ze obie braly wakacje w duzych ilosciach, zwlaszcza Naimska ktora oplacana przez Fundacje na pelen etat przez rok zajmowala sie „pomaganiem” owczesnemu ministrowi Spraw Zagranicznych W.B. Co do wyrzucenia z pracy, po trzech rozprawach w czasie ktorych udowadniano obu kobietom ich dzialanie na szkode fundacji, zlozyly one wniosek by sad pracy orzekl dopiero po zakonczeniu sledztwa przez prokurature. A sledztwo trwa. I nasuwaja sie pytania: ile takich pan (i panow) robi kariery w RP?; czy nie ma ludzi godniejszych i lepiej kwalifikowanych?; czy ktos interesuje sie fundacjami i organizacjami non-profit, ktore czesto sluza mniej dobru publicznemu, a wiecej zbijaniu pieniedzy i demoralizowaniu.A na pytanie dlaczego dopiero teraz o tym pisze - odpowiadam: mialam nadzieje ze prokuratura i policja zakoncza te sprawe szybciej; mialam nadzieje ze zajma sie tym dziennikarze; mialam nadzieje ze obie wyrzucone z Fundacji IDEE kobiety Naimska i Doroszewska beda prowadzic ciche zycie az do emerytury i oszczedza wstydu swoim pracodawcom, zwlaszcza Prezydentowi Lechowi Kaczynskiemu.
To jeden wątek, a to drugi (z dyskusji pod wpisem):
Stanowski
Ciekaw jestem czy z panem Stanowskim to odosobniony przypadek czy nadal czerpie zyski w organizacjach ktorym przydziela dotacje?
Geralt
@Geralt
Krzysztof Stanowski, jego Fundacja Edukacja dla Demokracji (FED), jego kierowanie programem RITA -- pieniedzmi PAFW, sama Polska Amerykanska Fundacja Wolnosci, wzajemne przenikanie pieniedzy, wzajemne zasiadanie w radach nadzorczych -- wymaga dziennikarzy sledczych z prawdziwego zdarzenia, ktorzy nie baliby sie presji z zadnej strony. A presja taka jest i byla - mowimy o sumie kilkudziesieciu milionow dolarow wydawanych w Polsce. Jest to suma wystarczajaca by zniechecic wielu dziennikarzy i redaktorow naczelnych.
irenalasota
I co? Znajdzie się jakiś odważny dziennikarz, który podejmie temat? Może Marszałek i Kittel?
2008-03-25
Dziennikarz śledczy potrzebny od zaraz
Posted by
Geralt
at
17:58
0
comments
Labels: PO; polityka; korupcja; Lasota, skandal
2007-11-29
Za co Izrael odpłaca się Stalinowcom?
Izrael wypłaca zapomogi weteranom Armii Czerwonej, którzy razem z Niemcami w 1939 roku dokonali rozbioru Polski - czytamy dziś w Rzeczpospolitej .
Izrael co miesiąc wypłaca specjalne zapomogi żyjącym na jego terenie żołnierzom Armii Czerwonej, którzy brali udział w działaniach wojennych w latach 1939 – 1945. Czyli także w czasie obowiązywania paktu Ribbentrop-Mołotow.– Aż trudno uwierzyć! Państwo żydowskie płaci ludziom, którzy walczyli ramię w ramię z Trzecią Rzeszą. Weźmy choćby Katyń, gdzie bolszewicy wymordowali polskich oficerów. Wśród nich byli Żydzi, których rodziny żyją teraz w Izraelu! – denerwuje się Uri Huppert, adwokat polskiego pochodzenia, który nagłośnił sprawę zapomóg.
Autorka ustawy deputowana Marina Sołodkin (urodzona w 1952 roku w Moskwie) nie znalazła czasu, żeby porozmawiać z „Rz”. Wiadomo jednak, że jest zirytowana wysuwanymi przeciwko niej zarzutami i argumentuje, że „nie ma o co robić afery”, bo rzekomo wszyscy weterani z lat 1939 – 1945 już nie żyją. – Tak? To po co ta cała ustawa? Myślę, że wielu z tych ludzi nadal żyje – powiedział Huppert.
Jego zdaniem zaprotestować powinna polska ambasada. Nasi dyplomaci zalecają jednak zachowanie spokoju. – Myślę, że to zwykła pomyłka. Niestety większość Izraelczyków ma niewielką wiedzę na temat historii Europy Wschodniej. Dla nich Armia Czerwona to wyzwoliciel Auschwitz-Birkenau, a o jej działalności w latach 1939 – 1941 nie mają pojęcia – powiedziała „Rz” ambasador RP w Tel Awiwie Agnieszka Magdziak-Miszewska.
Uri Huppert: – Żydzi tak bardzo skupiają się na Holokauście, na zbrodniach Trzeciej Rzeszy, że nie dopuszczają do wiadomości, że Związek Sowiecki również był straszliwym, ludobójczym reżimem.
I tu jest pies pogrzebany Panie Uri. Żydzi mają bardzo dobrą świadomość tego, jakim ustrojem był komunizm, gdyż ich rękami był wprowadzony. Sami często dokonywali zbrodni w imieniu nowego ustroju dlatego jakoś mało mnie dziwi ta ustawa. Dziwi mnie, że nie obejmuje swym zasięgiem lat późniejszych. A Pani ambasador dziękuje za wyrozumiałość dla izraelskiego ustawodawcy, nie rozumiem tylko dlaczego Żydzi nie uznają pomyłek gdy mowa jest o Holokauście...
2007-11-13
mogło dojsc do niewyobrazalnego skandalu
Julia Pitera w TVP "ujawnila" ze faktycznie feralnej nocy dzwonil do niej oficer CBA, ktory na zyczenie Beaty Sawickiej poinformowal poslanke Pitere ze zostala ona zatrzymana.
Procz Pitery podobny telefon od oficera CBA mial otrzymac i Schetyna. Życzenie 'nikomu nie znanej blizej" poslanki Sawickiej CBA wypelnilo.
Sek w tym ze stalo sie to wiedza publiczna albowiem informacja o tym kogo lapówkara uznala za wartego natychmiastowego powiadomienia o swoim pechu przedostala sie do mediow - informacje o tym mial ujawnic jakis posel PiS.
Pitera postanowila uciec do przodu.
Skoro tak czy siak nie da sie dluzej ukrywac ze Sawicka prosi o zawiadomienie o swoim zatrzymaniu tak "pierwszego machera" jak i "głowna fontmenke" to trzeba z tym cos zrobic.
Jak podnosi pod same niebiosa Pitera, moglo dojsc do niewyobrazalnego skandalu.
Jakim cudem posel PiS wiedzial kogo Sawicka postanowila ostrzec?
Jako zywo przypomina sie inny skandal sprzed lat. Jakim to niby sposobem Jaroslwa Kaczynski dowiedzial sie ze sluzby specjalne III RP mialy w mysl instrukcji 0015 inwigilowac i dezorganizowac opozycje polityczna?
Czy skandal calkiem swiezy. Jakim to niby prawem minister Wasserman zlamal ciezką tajemnice panstwowa i ujawnil karte Dukaczewskiego z ktorej wynikalo ze minister Sikorski chcial go awansowac, a zupelnie spokojny o to ze prawda nie wyjdzie klamal ze nigdy w zyciu....
Cala historia III RP to wlasnie takie "skandale". Dochodzi do nich zawsze gdy zagladamy pod ogon skorumpowanym czy klamliwym politykom.
Historia lustracji czy historia rzeczywistej walki z korupcja obfituje w same takie "skandale".
No i oczywiscie dochodzenia.
Jak to ktos niedawno napisal prowadzone sa bardzo intensywne czynnosci w celu sprawdzenia czy policja ktora zatrzymala pijaka ktory przejechal dziecko scigala go pojazdem ktory mial wazne badania techniczne.
http://nurni.blogspot.com/
Posted by
nurni
at
00:20
0
comments
Labels: cba, Julia Pitera, skandal
2007-11-04
Szuler w kuchni!
Wydaje się jednak, że powoli fikcja zaczyna przechodzić do rzeczywistości. Długo ukrywający się za tłumem podnieconych dziennikarzy, Donald Tusk – do niedawna banita i opozycjonista, „człowiek w kapturze” naszych czasów – w końcu odzyskał władzę. Wraz z jego powrotem przywrócona została prawda i szczęście. „Milion much przecież nie może się mylić!”, a większość gazet oszukiwać pospolitych ludzi - ogłoszono nowy wspaniały świat, to takim się stanie. Tym którym odebrano, pozytywny bohater – zwraca i zachęca do pracy - „by żyło się lepiej”. Wywyższa pokrzywdzonych, upokarza tych którzy się wywyższali.
Nie powinno więc dziwić sytuacja Michała Boniego, który jest w o tyle lepszej sytuacji, że swoją pracę uskutecznia od wielu lat. To znany piętnastoletni wojownik o wolność i „honor”, który zadeklarował rozprawę sądową krzywdzącej liście Macierewicza. Przypomina on „jawnego szulera”, który w jednej z opowieści Sławomira Mrożka deklaruje: „- Jestem szulerem – oświadczył cudzoziemiec – I w grze ze mną nie macie żadnych szans. Wbrew zasadom nie ukrywam tego przed wami.”1
Jawny szuler nie dba o alibi – nie jest mu już potrzebne. Jawny szuler może skupić się całkowicie na ogrywaniu przeciwnika. Z jawnym szulerem nie ma się żadnej szansy na wygraną. Ma się tylko nadzieję. Czy warto grac z jawnym szulerem?
Pozdrawiam
Matix
[1] Sławomir Mrożek: "Szuler"
[2] Rysunek wykonał Wojciech Trojanowski.
Posted by
Matix
at
09:46
0
comments
Labels: Michał Boni, Polska, satyra, skandal
2007-10-10
Maniplujacja i Mikke
Rzeczywistość przyzwyczaiła nas do obecności skandali w naszym życiu. Z pewnym zrozumieniem przyjmujemy te mniejsze dotyczące znajomych, przyjaciół czy sław lokalnych. Już z nieco mniejszym te targające całym krajem i wywołujące przewroty polityczne. Skandal jak wiedzą od lat wszelkiego rodzaju menadżerzy medialni, dziennikarze czy politycy – jest najbardziej nośnym i pożądanym artykułem informacyjnym każdego nośnika medialnego.
Więcej na moim blogu: www.matix.salon24.pl
Po raz pierwszy umieszczam wersję skróconą. Powodem jest późna godzina, która wyklucza mnie właściwie z SG, a chciałbym, żeby w dyskusję zaangażować jak najwięcej osób. Bronię tutaj Janusza Korwina-Mikke, który w bezczelny sposób został opluty na łamach "Dziennika" i innych mediów, które oparły swoje artykuły na podstawie relacji świadków, którzy przedstawiają cały koloryt lewicy z wyłączeniem nawet zwyczajnych ludzi. Nikt nie zaangażował się w obronę Korwina-Mikke i może czas, żeby ktoś nie związany z wyborami zaprotestował broniąc prawdy. Robię to chociaż prawdopodobnie nie będę głosowac na partię UPR, ani całościowo na LPR.
Pozdrawiam
Matix
Posted by
Matix
at
23:09
2
comments
Labels: "Dziennik", Media, Polska Janusz Korwin-Mikke, skandal