W niczym nie umniejszajac trafnosci porownan pana Aleksandra Sciosa proponuje obsade alternatywna.
Ч. Kiszczak za swa nabyta w sluzbie inteligencja niestety nie bardzo nadaje sie do roli prokuratora Scurvy. Tu potrzebne jest klebowisko niespelnionych chuci i ambicji. Co tu duzo mowic, Wojciech Sadurski i nikt inny. Ten, z łaski Lecha Kaczynskiego, zwyczajny profesor prawidel wszelakich, liberal umyslowy, publicysta samorzutny, przyjaciel Michnika, ojciec pięciu jajek... zastepujac Kiszczaka w roli prokuratora wyciagnie spektakl z przeszlosci i pozwoli uniknac epigonskiej nuty.
Nic za darmo, obsadziwszy prok. Scurvy powstal wielki problem z rola Ksieznej.
Dominisia Wielowieyska odpadla w przedbiegach, minimum, chocby absolutne, horyzontow jest tu jednak wymagane.
Olga Lipinska? Troche lepiej, niestety jej wiek spychalby perwersje dramatu w zupelnie niepozadanym kierunku.
Anna Bikont? Jak najbardziej!!! Po na wskros naturalistycznym obsadzeniu prokuratora Sadurskim spektakl z odchodzaca nieco w niepamiec Bikontowa w roli Ksieznej odzyskuje w pelni swoj surrealistyczny blask.
Sajetana zagra Admin jakis, byle nie zaden chlystek, zaden zagwazdraniec klubokawiarniany.
W roli czeladnkow wystapia bloggerzy, moga byc postsolidarnosciowi. Jeden z nich raz po raz wpada notorycznie w glos i emfaze Niesiolowskiego.
W akcie drugim pojawia sie Straznik wyrzucajacy i wrzucajacy jak popadnie czeladnikow do celi.
Straznika obsadzi zaloga Salonu SB2024, zszyje sie bokami 4 zielone mundurki moro i tak otrzymamy POslowianskiego Swiatowida poruszajacego sie z gracja Chochola.
Hiperrobociarz: Bolek zwany kiedys Walkiem
Gnebon Puczymorda: Donald Tusk
Towarzysz X: Ч. Kiszczak
Towarzysz Abramowski: Bronek Gangsta Komorowski
Fiersusienko: I. Janke (jedynie jezeli Wanatowa bedzie grac Ksiezna w zastepstwie)
Na zakonczenie szczodra garsc cytatow w jakiejs mierze uzasadniajaca obsade.
SCURVY zamyślony
... Kim jestem? Boże! Com ja z siebie uczynił! Liberalizm to guano - to najgorsze z kłamstw. Boże, Boże! - jestem cały z gumy, którą na coś niewiadomego naciągają.
SAJETAN spokojnie, twardo
... Skończyły się rozkoszne czasy idej - co to, wicie, można było majonezy żreć, a bolszewikiem ideowym być, aby się w nędzy ostatniej tymiż ideami na glanc pocieszać, że to niby kimś się, w ekskrementaliach gnijąc, mimo wszystko jest.
SCURVY przez sen
l nigdy nie zagrać już w brydżyka - nie móc nigdy mówić z tym poczuciem urojonej ważności: trzy kier lub kontra, nie pójść na kawusię do "Italii"
SAJETAN
Jeden dekret, drugi, trzeci i szlus. Więc czemu, powtarzam, pan tego sam nie zacznie, mając władzę, która ci na gówno w rękach gnije, skurwysynie, a mogłaby kupą piorunów twórczych być. Czemu, rozumiejąc to, nie masz pan odwagi? Żal ci tego głupiego, spokojnego żyćka twego, które dowolnie niski stwór gdzieś głęboko ma? Czy to ze względu na publiczkę ona sobaczą, dla popularności - czy co?
SAJETAN
Czym się zajmuje ten potwór? Jakimiś subtelnościami zupełnych kretynizmów - oto ich tak zwane życie intelektualne, po obowiązkowej gnębicielskiej pracy po biurach i buduarach.
SCURVY
Nie rozumiecie całego uroku znawstwa czegokolwiek bądź u bezpłodnych impotentów takich jak ja - to są otchłanie rozkoszy usprawiedliwienia swego bytu - takie dziamdzianie się w sobie..
SCURVY
... Ale mój codzienny dzionek, który wydarłem ja, mały prowincjonalny burżujek, z nicości wprost, przez naukę prawa, przez długie lata prawomocnego mordowania zbrodniarzy, przez potworne wprost obkuwanie się wszystkim w wolnych chwilach mych cudnych, należy tylko do mnie i nie oddam go dobrowolnie nigdy. Ale z drugiej strony nie wierzę już w to nowe życie, które stworzyć macie wy - oto moja tragedia jak na patelni.
Scurvy przyciska go do piersi i ryczy z emfazą.
To jedno nie - tego jednego mi nie zabierajcie: jestem prawdziwym, liberalnym - w ekonomicznym znaczeniu - demokratą.
KSIĘŻNA wstaje, ociera chusteczką skrwawione usta i mówi
Nudno, panie Robercie. To, co pan mówi, to są frazesy społecznego impotenta bez istotnych przekonań.
FIERDUSIEŃKO z walizą w ręku
Idzie tu, jak pochód nieszczęścia po prostu, jakiś straszny nadrewolucjonista, jakiś hiperrobociarz wprost - to pewnie jeden z tych, co naprawdę rządzą - bo te kukły (wskazuje na szewców) to komedia ino.
PUCZYMORDA
...
Oczy straszne, wywalone.
(robi miny okrutne)
Takim jest i takim bede,
Czym jest dziwkarz, czy też pede,
Socjalista czy faszysta,
Jam w tym serze jako glista.
PUCZYMORDA
... Jestem kontrolerem dekoracyjnych widowisk propagandowych. ...
PUCZYMORDA
... Ja jestem na ich służbie - ja zupełnie się zmieniłem. Zrozum to, kochasiu, i uspokój się. Mocą transformacji wewnętrznej postanowiłem jeść pulardy, langusty, wermuje i papawerdy zakrapiane oblikatoryjnymi fąframi do końca, życia. Jestem cynikiem, aż do brudu między palcami u nóg - przestałem się myć zupełnie i śmierdzę jak zgniła flądra. Chram na wszystko.
PUCZYMORDA
... A ja co? - sirota. Nawet nie wiem, kto jestem - politycznie oczywiście! Życiowo jestem starym błaznem pełnym fazdrygulstwa i gnypalstwa ...
2008-08-29
Szewcy przez internet
Posted by
viilo
at
19:46
2
comments
2008-08-26
To mi się coraz mniej podoba
Podaje za: bibula.com
Izraelskie ślady na Kaukazie. Kulisy wojny gruzińsko-rosyjskiej
Informacje o konszachtach Gruzji i Izreala, o tym, że czołowi politycy gruzińscy mają obywatelstwo Izraela, wywołały duże zainteresowanie naszych Czytelników. Do tej pory informacje te pochodziły głównie ze środowisk endeckich. Postanowiliśmy więc zasięgnąć informacji u źródła, czyli na oficjalnych portalach społeczności żydowskiej. Poniżej przedstawiamy ciekawy tekst, który udało się nam wyszperać na jednej z takich stron, a poświęcony interesującej nas kwestii.
Administratorzy konserwatyzm.pl
Minister do spraw integralności terytorialnej mówiący płynnie po hebrajsku. Izraelski sprzęt wojskowy. Szkolenia operacyjne pod okiem izraelskich specjalistów. Ta charakterystyka nie jest bynajmniej opisem militarnej kondycji Izraela, a niewielkiego państwa na Kaukazie, które od dnia 7 sierpnia prowadzi wojnę z Rosją. Wojna gruzińsko-rosyjska tylko pozornie jest konfliktem wyłącznie między tymi dwoma państwami. Pomimo oficjalnego zawieszenia broni na terytorium Kaukazu toczy się strategiczna rozgrywka między zachodnimi i rosyjskimi interesami ekonomicznymi oraz politycznymi w regionie. W tej grze swój pośredni udział ma także Izrael. Rezultaty kaukaskiej wojny mają niemałe znaczenie dla sytuacji geopolitycznej Bliskiego Wschodu.
Izrael z Gruzją łączą przede wszystkim silne więzi ze Stanami Zjednoczonymi. Młoda demokracja gruzińska wzrasta pod czujnym okiem Waszyngtonu, dla którego przychylne państwo nad Morzem Czarnym jest cennym sojusznikiem. Symbiotyczne relacje Gruzji z USA nigdy nie były na rękę Kremlowi. Wymykająca się z rąk hegemonia w rejonie Morza Bałtyckiego, będąca wynikiem członkowstwa Polski, Łotwy, Litwy i Estonii w Unii Europejskiej, była trudna do przełknięcia, jednakże gwarantem pozycji hegemona na Wschodzie była dominacja na Kaukazie. Tymczasem wykształcony na Zachodzie gruziński prezydent Micheil Saakaszwili przeniósł Gruzję na demokratyczną ścieżkę.
Dobre stosunki z USA, a co więcej z NATO, zostały pogłębione poprzez wzmożone relacje z Izraelem. W 2000 roku izraelski przemysł zbrojeniowy odnalazł dobrego kupca w postaci Gruzji. Izraelczycy, gruzińscy imigranci, stali się sprawnymi pośrednikami między dwoma państwami. Pomógł w tym sam minister obrony Gruzji – Davit Kezeraszwili – niegdyś obywatel Izraela, płynnie mówiący po hebrajsku. Interesy w Tbilisi rozwinęli m.in. były izraelski minister Roni Milo oraz jego brat, były dyrektor generalny Przemysłów Zbrojeniowych, którzy reprezentowali renomowany koncern Elbit. Za ich pośrednictwem do Gruzji trafiały zaawansowane technologicznie systemy przeciwrakietowe czy zdalnie sterowane pojazdy bezzałogowe. Wojskowym wsparciem szkoleniowym służyli ponadto gen. Gal Hirsch i mjr Israel Ziv. Intratne transakcje gruzińsko-izraelskie zaczęły słabnąć w 2007 roku. Jednym z powodów stał się kontrakt z Rosją na modernizację bombowców produkowanych w byłych republikach Związku Radzieckiego. Nadmiernie ocieplone stosunki Izraela z Gruzją w zderzeniu z kwitnącym interesem z Rosją mogły zaniepokoić Moskwę. Wkrótce potem wojskowe transakcje z Tbilisi ograniczono do nieofensywnych systemów zbrojeniowych. W związku z otwartym napięciem na linii Gruzja-Rosja sprzedaż Gruzinom samolotów bojowych czy karabinów wydała się niepoprawna politycznie. Mimo to jeszcze w maju 2008 roku rosyjski minister obrony oskarżył USA, współdziałające jego zdaniem z NATO i Izraelem, o udzielanie wojskowego wsparcia Gruzji w celu destabilizacji militarno-politycznej na Kaukazie.
Wycofanie izraelskich inwestycji zbrojeniowych zostało odebrane przez władze gruzińskie jako ogromny cios. Minister do spraw integracji terytorialnej Temur Yakobaszwili ostro skrytykował Izrael mówiąc: Izrael zrobił to na życzenie Rosji. Pomógł terrorystom, Rosjanom. To hańba. Nie wiem, co dostali w zamian; widzę tylko, że Hezbollach nadal otrzymuje rosyjską broń. Wypowiedź Yakobaszwili’ego jest dowodem na nieprawdziwość nadmiernie koloryzowanego mitu o westernizacji armii gruzińskiej. Bez wątpienia Gruzini liczyli na większe poparcie ze strony NATO i Unii Europejskiej, dające Tbilisi coś więcej oprócz wysiłków dyplomacji i pomocy humanitarnej.
Osetia jako pretekst
W okresie poprzedzającym eskalację konfliktu gruzińsko-rosyjskiego Izraelczycy nie deklarowali otwarcie poparcia dla reżimu w Tbilisi. Niemniej jednak pozytywny stosunek Jerozolimy do Gruzji wydawał się naturalny nie tylko ze względu na dwóch żydowskich ministrów w rządzie. Z przymrużeniem oka należy jednak traktować pogłoski o izraelskim spisku przeciwko Rosjanom odegranym za pośrednictwem gruzińskich wojsk.
Bez wątpienia Rosję ostatecznie sprowokowały ćwiczenia wojskowe przeprowadzone wspólnie niedaleko Tbilisi przez gruzińskich i amerykańskich żołnierzy. W tydzień później wojska rosyjskie wkroczyły do Osetii Południowej, broniąc rzekomo zagrożonego bezpieczeństwa Rosjan zamieszkujących ten region. Tajemnicą poliszynela jest jednakże to, iż rosyjski atak odpierano za pomocą czołgów i artylerii wyprodukowanych w Izraelu. Zaatakowana przez Rosję wojskowa fabryka w okolicach stolicy Gruzji produkowała zmodernizowane odrzutowce Su-25, do których technologie zostały zakupione w Izraelu. Za przygotowanie armii gruzińskiej odpowiadają również eksperci NATO, którzy zgodnie z doniesieniami prasy światowej byli aktywnie zaangażowani w logistyczne planowanie gruzińskiej kontrofensywy. Ze strony Izraela, jedynym otwartym poparciem była deklaracja minister Cipi Livni o prawie Gruzji do obrony swojej integralności terytorialnej.
Konfliktogenny ropociąg
Maleńka Osetia Południowa stała się doskonałym pretekstem do walki o miliardy dolarów płynące w kaukaskich rurociągach. Ten najbardziej kontrowersyjny, Baku-Tbilisi-Ceyhan (zwany BTC), powstał w 2006 roku z pomocą amerykańskich dyplomatów. Za jego pośrednictwem w pełni niezależnie od Kremla do Europy dociera ropa wydobywana ze złóż Morza Kaspijskiego. Rurociąg BTC jest groźnym konkurentem dla szlaku Konsorcjum Kaspijskiego, który poprowadzony jest na terytorium Kazachstanu i Rosji. Ropa przepływająca przez przychylną Zachodowi Gruzję stworzyła nowy blok sojuszniczy, którego osią stały się Azerbejdżan, Gruzja, Turcja i Izrael. To właśnie BTC zasila ponad 20 proc. izraelskich zasobów ropy, część której jest następnie eksportowana na rynki azjatyckie z portów w Ejlacie i Aszkelonie. Zagrożeniem dla rosyjskich interesów jest także inicjatywa turecko-izraelska, zakładająca intensywną współpracę energetyczną, której głównym celem jest transport tureckiej ropy na Daleki Wschód przez izraelski port na Morzu Czerwonym.
Obserwując nowy konflikt na Kaukazie z dalszej perspektywy dostrzeże się również amerykański sukces w sprawie budowy tarczy antyrakietowej w Polsce (silnym sojuszniku Izraela w Unii Europejskiej) i radaru do owej tarczy w Czechach. Wschodnioeuropejski system obronny wymierzony bezpośrednio w Iran i Koreę Północną, a pośrednio w Rosję, nie pozostaje bez wpływu na politykę Kremla wobec Gruzji. Graniczący m.in. z Czeczenią reżim w Tbilisi jest kolejnym elementem potęgującym nastroje antyrosyjskie w regionie. Bez wątpienia w obliczu eskalacji konfliktu z Gruzją w skali mikro i rodzącej się „nowej Zimnej Wojny” z USA w skali makro Rosja będzie poszukiwać sojusznika. Może go znaleźć w Teheranie, któremu zamieszanie polityczne na Kaukazie jest jak najbardziej na rękę. Oficjalnie wiadomo, że rosyjska sprzedaż sprzętu wojskowego arabskim sąsiadom Izraela oraz technologii do wzbogacania uranu dla Teheranu jest głównym punktem spornym w relacjach Jerozolimy z Moskwą. Mimo to rząd Izraela zaprzeczył, jakoby decyzja o wstrzymaniu sprzedaży broni Gruzji była częścią umowy z Rosją dotyczącą jej transakcji z Syrią i Iranem.
Agata Pełeszuk
www.jewisch.org.pl
Portal społeczności żydowskiej
Posted by
politynka
at
21:39
1 comments
Labels: Gruzja
2008-08-24
Afgańska klapa

(hs)
Z wpisów blogerów:
ironiczny anglosas
»
Re: Talibowie chcieli zabić premiera 2008-08-23 01:00
ironiczny anglosas Napisał(a):
TYCH BIEDNYCH TALIBOW CHYBA ZNUDZILO TAK DLUGIE
CZEKANIE NA PANA PREMIERA I SOBIE POSZLI DO DOMOW
!!!
.
PS: Z OSTATNIEJ CHWILI :
KOLEGA MI DWONIL ZE NA INTERNECIE JEST FILMIK
POKAZUJACY POLSKI SAMOLOT RZADOWY Z KTOREGO PO
GODZINNYM POSTOJU NA LOTNISKU W KABULU WYCIAGAJA
NA SILE JAKIEGOS FACETA !!!
Juz sie wszystko wyjasnilo
»Re: Talibowie chcieli zabić premiera 2008-08-23 00:33
Ten facet, ktorego z samolotu na sile wyciagali to byl "rudy wytrzeszcz", ktoremu probowali nalozyc kamizelke.
.
.
JA WLASNIE OGLADAM NA ZWOLNIONYCH OBROTACH TEN FILM !
JEMU SCIAGALI KAMIZELKI ! OWINAL SIE NIMI TAK GRUBO ZE W SAMOLOCIE SIE ZAKLINOWAL !!! I TO JEST WLASNIE TA GODZINA POSTOJU SAMOLOTU NA LOTNISKU !!!
POL GODZINY OWIJANIA SIE A NASTEPNE POL GODZINY SCIAGALI MU JE NA SILE !!!
http://forum2.dziennik.pl/read.php?2,299933,page=3
Posted by
politynka
at
19:34
2
comments
2008-08-23
TW Bolek wraca, Tusk bez kontaktu
TW Bolek wraca
mms://stream.onet.pl/media.wsx?/info/200808/c4326c7d6a.wmv
Tusk bez kontaktu
mms://stream.onet.pl/media.wsx?/info/200808/b33ef01aa1.wmv
Posted by
politynka
at
10:19
0
comments
Labels: Donald Tusk, premier, TW Bolek, Wałęsa
Internet jak w chaerelu czyli czarna dziura Jankego
Lista Obecnosci do pokazania zajawek postow z innych blogow uzywa miedzy innymi serwisow pipes.yahoo.com i feedjumbler.com
Pipes to obecnie lider w internetowym transformowaniu RSS, a facet prowadzacy feedjumbler potrafi lepiej przetlumaczyc na polski "& oacute;" niz sam Miszcz R. Krawczyk. Jak juz sie oba chlopy z aparatu pobolszewickiej propagandy dobrze zdenerwowali to na serwerze s24 zablokowali IP pipes i fjumbler. Wiocha? Wiocha, potiomkinowska.
A bylo o co sie denerwowac, ktos probowal cos wyciagnac z niebytu poza strona glowna s24. A to przeciez wylaczna domena tow. Janke - skazywac na niebyt w kazamatach czarnej dziury sb2024 lub wygrzewac do oporu na stronie glownej. Naruszenie monopolu. Tu nawet nie chodzi o prostacka chciwosc na kapuche, jezeli zjadą Panstwo na dol tej strony (przyciskajac klawisz "end") to zobacza rezultat pobrania z s24 RSS z 30 blogow, serwer s24 przeslal netem okolo 300 kB. Dla przykladu jeden post pana A. Sciosa (dlugi tekst) to 260 kB.
Zatem w gre nie moze wchodzic tu zwykla chciwosc, moze raczej nieoczekiwane oszolomienie wladzą u kilku chlopow (z aparatu).
Do czego prowadzi taka arogancja?

Udzial sb2024 w swiatowym necie spadl w ciagu roku o polowe, do jednej dziesieciotysiecznej procenta (blogger.com ma 4000 razy wiecej, cale 0.4 procenta), a blogowisko Agory bez zmian. Byc moze dlatego, ze Michnik nie biega z knutem po blogach i nie usuwa ani komentarzy, ani blogow ze strachu przed Jankem.
Nie ma co ukrywac. Cieszy upadek Jankego, redukcja z entuzjastycznie przyjmowanego centrowego demokraty, z politycznej wyroczni i eksperta do zamordysty i pobolszewickiego cenzora w sluzbie ustrojowej transformacji.
Darz Bór.
Posted by
viilo
at
03:40
0
comments
2008-08-21
Nikt nie zrobił wywiadu z generałem Jaruzelskim?
(kt)
Przeglądam sobie spokojnie gazety, już mniej spokojnie słucham audycji radiowych w radiu publicznym, przeskakuję z kanału na kanał, ale w telewizji nie pokazali niczego, co mogłoby wzbudzić w człowieku jakąś ciekawość o wydarzeniach praskich sprzed 40 lat.
Wzburzył mną co prawda ,,reportaż'' o praskiej wiośnie nadany w PR1 po 20:00, ale to z racji potraktowania tematu a nie wykorzystanych materiałów i dokumentów czy oryginalnych środków. O ile I część z wypowiedziami polskich żołnierzy dość naiwnych w komentowaniu tamtych wydarzeń była do zaakceptowania, o tyle II część powinna być nadana w całości w rynszToku, a nie w PR publicznym. W audycji tej Andrzej Seweryn opowiada jak wiele zawdzięcza J.Kuroniowi i jego walterowskiej organizacji. Walterowcy tak uwrażliwili Seweryna na wydarzenia polityczne, że gdyby nie Kuroń, to on i Teresa Bogucka nie wiedzieliby jak akcję wojskową LWP w CSSR przeżywać. Przez pół godziny opowiadali jak drukowali ulotki, umawiali się na tajne spotkania i byli zaangażowani. Jeszcze chwila a wyszłoby na to, że walterowcy byli jedynymi, którzy odczuwali hańbę wkroczenia polskich wojsk na teren CSRS. Przecież to nieprawda. ,,„Hańba" – to słowo pojawiało się najczęściej w relacjach ludzi, których oficerowie SB pytali o stosunek do inwazji wojsk Układu Warszawskiego, w tym Wojska Polskiego, na Czechosłowację. - Zamieniliśmy hasło „za waszą i naszą wolność", na „za waszą i naszą niewolę" – czytamy w aktach. Łukasz Kamiński, historyk z IPN, nie ma wątpliwości, że wśród polskiego społeczeństwa grupa popierających inwazję była marginalna. – Te odczucia społeczne były sprzeczne z działaniem Władysława Gomułki, który był gorącym zwolennik najazdu na Czechosłowację. Zupełnie inną postawę prezentował sekretarz generalny KC Węgierskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej János Kádár, który nie chciał brać udziału w tym natarciu, a dopiero po silnych naciskach Moskwy, dostosował się do polityki Kremla – podkreśla Łukasz Kamiński.''
Czy naprawdę w Polsce można robić wywiady tylko z jakimiś lewackimi pseudobohaterami? Ani słowa o polskim społeczeństwie, o Ryszardzie Siwcu, głębszej refleksji o nastrojach Polaków, którzy nie dali się ogłupić do reszty komunistycznej propagandzie. Po temacie prześliznął się Semka w Rz. a przecież przywołane słowa z wypowiedzi kard. Kominka i sprawa Siwca aż proszą się o rozwinięcie.
Ryszard Siwiec (ur. 7 marca 1909, zm. 12 września 1968) - żołnierz AK, filozof, księgowy z Przemyśla. Protestując przeciwko inwazji na Czechosłowację dokonał 8 września 1968 samospalenia w czasie ogólnokrajowych dożynek na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie w obecności szefów partii, dyplomatów i 100 tysięcy widzów.
Z wykształcenia filozof - absolwent Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, żołnierz Armii Krajowej, po wojnie odmówił pracy w szkolnictwie nie chcąc uczestniczyć w komunistycznej indoktrynacji młodzieży. Podjął pracę jako księgowy, dorabiając hodowlą kur i uprawą ogrodu. Miał pięcioro dzieci.
Przez lata na prywatnej maszynie pisał i powielał ulotki podpisując je Jan Polak. Agresja na Czechosłowację z udziałem wojsk polskich przekonała go, że należy wstrząsnąć sumieniem rodaków. Formę samospalenia wybrał prawdopodobnie pod wpływem podobnych samospaleń mnichów buddyjskich, protestujących wówczas przeciwko wojnie w Wietnamie. Przed wyjazdem na dożynki do Warszawy sporządził testament oraz nagrał na taśmę magnetofonową antykomunistyczne przesłanie. Kończyły je słowa:
Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!
Jeszcze nie jest za póżno by zapytać generała WWJ, po co i dlaczego wysłał polskie wojsko do Czechosłowacji. Czy ktoś dziś zrobi wywiad z generałem? TWN 24? Polsat TW Zegarka? A może TVP? Polakom należy się chyba komentarz i wyjaśnienie z ust sprawcy polskiej hańby.
,,Ministrem obrony narodowej Jaruzelski był od 11 kwietnia 1968 do 21 listopada 1983. Podczas pełnienia tej funkcji przez Jaruzelskiego podległe mu jednostki LWP brały udział w tłumieniu Praskiej Wiosny przez siły Układu Warszawskiego w ramach operacji Dunaj.'' Chciałabym usłyszeć co w tej sprawie ma do powiedzenia Generał Jaruzelski, dlaczego ochoczo wysłał polskich żołnierzy do kraju, który o pomoc wojskową nie zabiegał. A może atak na zaprzyjaźniony kraj byłby powodem do zdegradowania tego pana w ciemnych okularach? Skoro nie można go pozbawić dystynkcji za prześladowania Polaków w czasie stanu wojennego, to może Vaclav Klaus poprosiłby o wydanie tego pana na proces o nieprawne naruszenie granic Czechosłowacji i zbrodnie wobec jej obywateli.
Dodaję informację:
,,Premier Czech Mirek Topolanek odznaczył w Pradze 10 osób, które w sierpniu 1968 roku miały odwagę protestować przeciw inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Wśród wyróżnionych byli Polacy.
Odznaczenie otrzymała Teresa Ordyłowska, która w 1968 roku protestowała w Warszawie przeciw interwencji, rozdając na ulicach ulotki. Uhonorowano też późniejszego działacza "Solidarności" Kornela Morawieckiego, który protestował zarówno w okresie inwazji, jak i późniejszego samospalenia Jana Palacha.''
Szkoda, że redaktorzy z polskiego radia nie trafili do tych ludzi, żeby ich przedstawić jako ciekawe postacie kontestujące wydarzenia w CSSR, i po raz kolejny zrobili lewactwu propagandę sukcesu.
Kościół w Polsce wobec wydarzeń 1968 r.
Wystawa ,,Inwazja 68''
Posted by
politynka
at
17:43
0
comments
Labels: Czechy, inwazja, Jaruzelski
2008-08-18
Klasyfikacja gatunków z rodziny Lewackowatych
Kiedyś uważałem, że całe lewactwo, jego poplecznicy i pożyteczni idioci to jedna i ta sama banda, jeden gatunek. Doszedłem do wniosku, że tak jednak nie jest. W tym celu dokonałem analizy systematycznej poszczególnych członków tej grupy, i doszedłem do wniosku że jest ona silnie polifiletyczna. Co więcej, poszczególne osobniki w jej obrębie są holotypami odrębnych gatunków w rodzinie Lewackowatych (Sinistridae). Niniejszym dzielę się z moimi Czytelnikami pierwszą wersją mojego „Kompendium gatunków Lewackowatych (Sinistridae) zamieszkujących Polskę”.
Niesioł pospolity (Entomologus vulgaris, syn. Penis fractus)
Gatunek silnie terytorialny, wykazujący zadziwiającą konwergencję ewolucyjną z wyjcem. W odróżnieniu od innych gat. terytorialnych, przynależność do obszaru wykazuje stricte tymczasową. Bezlitośnie atakuje wszystkich przechodniów do momentu zasiedlenia z nimi wspólnego terytorium. Po zmianie siedliska bezlitośnie atakuje wszystkich, łącznie z osobnikami zajmującymi jego byłe terytorium. Wykazuje tendencję do oddawania moczu na odzienie kończyn dolnych hominidów z gat. Homo sapiens.
Pitera drapieżna (Audita gadivora)
Jest to drapieżna gryzipiórka podobna do pawia, najchętniej żywiąca się dorszem (Gadus morhua), zdobytym przez innych. P. drapieżna charakteryzuje się dumnym puszeniem ogona i innych części ciała, w odróżnieniu od pawi indyjskich (Pavo cristatus) u których puszy się tylko samiec. Dumne puszenie wydaje się służyć wabieniu samców, aczkolwiek jak dotychczas u Piter drapieżnych nie odnotowano spektakularnych sukcesów w tej dziedzinie, poza jednym wyjątkiem.
Geremek koziobrody (Bronislaus sumptuosus, syn. Hunveibin ruber)
Gatunek wymarły, kosmopolityczny. Wykazywał przywiązanie terytorialne do ośrodków dalekich od terytoriów Polski. Poligamiczny.
Dziadunio straszny (Genius diplomaticus syn. Thesaurus nationalis)
Gatunek blisko spokrewniony z G. koziobrodym. Preferowanym terytorium D. strasznego jest każdy obszar poza Polską. Wykazuje silną tendencję do poligamii z osobnikami płci przeciwnej znacznie młodszymi od siebie. Gatunek na wskroś kosmopolityczny, uchodzący za bardzo łagodny i o równym temperamencie. Może jednak kąsać, przy tym podskakując i wydając z siebie głośne, mniej lub bardziej artykułowane dźwięki. Często przywłaszcza sobie dokonania innych osobników.
Komor wsiowy (Bronislaus vilis syn Coprofagus ursaphilus)
Komor wsiowy jest gatunkiem wykazującym wyjątkową tendencję do nadymania się i pozowania. Z pozoru przeważony na prawą stronę, jest gatunkiem synistroidalnym wykazującym jednoznaczną lewoskrętność. Gatunek ten często znajdywany jest w okolicach odbytu niedzwiedzi, żywiący się ich odchodami.
Tuś gładki (Homonoster varsoviensis syn. Avitus wehrmachtis)
Również gatunek koprofagiczny, preferencyjnie żywiący się odchodami owczarków alzackich karmionych leberwurstem. Wykazuje bezwzględne dążenie na wyżyny, co manifestuje się chęcią wspinania się na szczyty, preferencyjnie w Peru (Macchu Picchu, 2400m npm.). W drodze na szczyty ma tendencję do wspinania się na plecach innych, a następnie spychania ich w otchłań. Pomimo ostentacyjnie silnego zdrowia, Tusie gładkie mają dziedziczną tendencję do wytrzeszczu ryżego, powodującego zaburzenia percepcji wzrokowej, szczególnie w odniesieniu do własnego położenia przestrzennego.
Dotychczas opisałem powyższe gatunki, ale wiele zakonserwowanych i (jeszcze) żywych okazów czeka na klasyfikację i opis. Na przykład poniższe:
Senyszyna skrzekliwa (Harpia quiritativa)
Aaadaś jąkliwy (Michnis pereditoris, syn. Scortum rubrum)
Ketmanek maleszny (Proditor triamiculus)
Bolęsa wąsata (Horionauta saepesilia, syn. Pupa presidentica)
Żaczek relatywistyczny (Jackus equivalentus)
Owsik koncertowy (Enterobius autoaluis)
Tajniak kiszczowy (Homo honoris)
Spawacz ślepy (Sovietophilus caecocorvus)
Nitoszczuka (Esox impedilocutus)
Spodziewam się, że lista gatunków (niestety) niezagrożonych się wydłuży. Czekam na dalsze sugestie.
Pozdrawiam,
Mustrum.
Posted by
Anonimowy
at
16:58
1 comments
Labels: klasyfikacja, Lewackowate, Sinistridae
2008-08-16
Mikheil Saakashvilli

http://us.cnn.com/2008/POLITICS/08/14/beck.georgia/index.html
luzne tlumaczenie fragmentow
[Prezydent] kontynuowal mowiac o swym przekonaniu, ze rosyjska wojna nie jest przeciwko Gruzji, w istocie jest ona przeciwko idei Gruzji, przeciwko zasadom nia rzadzacym.
Prosperujaca demokracja w sasiedzkim kraju jest postrzegana jako zagrozenie. Jest to ekstremalny kontrast z firmowym rosyjskim kontrolowanym przez panstwo kapitalizmem. Rosjanie, powiedzial [prezydent], chca zabic idee wolnosci i poprzez posrednika wyobrazaja sobie wojenna walke z USA.
Saakashvilli przeksztalcil jeden z najbardziej skorumpowanych narodow swiata w miejsce gdzie ludzie chca robic interesy. We wspanialy sposob uporal sie z niewiarygodnie skorumpowana policja. Zadnych rozmow, wylacznie dzialanie.
"Pierwsza rzecz jaka zrobilismy kiedy zostalem prezydentem. Wyrzucilismy z pracy cala policje, 40 tysiecy funkcjonariuszy [i urzednikow] zostalo wyrzuconych [dyscyplinarnie]. Wprowadzono nowych rekrutow i zaufanie spoleczenstwa do policji wzroslo z 5 do 70%."
"Nigdy nie myslalem, ze to zlo powroci. Nigdy nie myslalem, ze ludzie KGB ponownie sprobuja rzadzic swiatem, a to wlasnie dzieje sie teraz. Stawka tutaj jest Ameryka, amerykanskie idealy. Jezeli one zalamia sie w Gruzji to zalamia sie rowniez w innych panstwach i miejscach."
Chcielibyscie takiego Prezydenta?
No to trzeba bylo nie zachwycac sie doktrynerskimi matolami reprezentujacymi Narod przy okraglym stole.
Posted by
viilo
at
04:51
0
comments
2008-08-15
Kto przegrał, a kto wygrał?
Strona gruzińska twierdzi, że celem wojskowej operacji w regionie zamieszkałym przez Osettyńców, którzy od momentu upadku ZSRR próbują oderwać się od Gruzji i połączyć z rodakami zamieszkałymi w Północnej Osetti znajdującej się w obrębie Rosji, było „przywrócenie porządku” i „neutralizacja separatystów atakujących cywilów”. Nie bardzo tylko wiadomo dlaczego do ataku doszło parę godzin po podpisaniu gruzińsko-osettyńskiego rozejmu i zgody Gruzji na rozmowy ze zwolennikami przyłączenia Południowej Osetti do Rosji.
Dlaczego Saakaszwilli zerwał umowę i nieoczekiwanie wjechał czołgami do separatystycznej prowincji i zbombardował własnych obywateli? Czyn to przecież godny szaleńca.
Minister Spraw Zagranicznych Gruzji, twierdzi, że jego rząd obawiał się, iż Rosja pragnie zająć Południową Osettie i zablokować wstąpienie Gruzji do NATO. Jaki związek ma Południowa Osettia z wejściem do NATO raczy wiedzieć tylko pan minister. Dziwnie też jakoś umknęło mu wystąpienie Condoleezza Rice, która miesiąc wcześniej w Tbilisi stwierdziła, że USA będzie walczyć o wejście Gruzji do NATO, ale Gruzja musi stosować rozwiązania dyplomatyczne w konflikcie z Rosją. Sekretarz Stanu USA wyraziła się bardzo jasno - „rozwiązania siłowe nie mogą być stosowane przez żadną stronę”.
Dlaczego Saakaszwilli postąpił wbrew zaleceniom swego największego sojusznika? Czy były to rzeczywiście działania, o których rząd USA nic nie wiedział? Mało to prawdopodobne. Trudno sobie wyobrazić aby żaden ze 127 amerykańskich doradców wojskowych stacjonujących w Gruzji nie miał pojęcia o przygotowaniach do ataku, który doprowadził do zrujnowania stolicy Południowej Osetti i w rezultacie ostrej reakcji Moskwy. Chyba, że Amerykanie wysłali tam samych przygłupich nierobów?
Czy to Gruzini, jak twierdzi Saakaszwili, zostali sprowokowani? Czy też, jak sugeruje wiele faktów, Gruzja sprowokowała Rosję? Nikt przy zdrowych zmysłach nie mógł oczekiwać braku reakcji Kremla na brutalny atak na pro-rosyjskich separatystów. Co jak co, ale Sakaszwili musiał brać pod uwagę zbrojną reakcję Rosji. A w tej konfrontacji zwycięzcą mogła być tylko Moskwa.
Cóż więc osiągnął wytrawny polityczny gracz, jakim jest obecny Prezydent Gruzji – wykształcony w USA prawnik, który pięć lat temu sprytnie pozbył się starego wygi Szewardnadze? Jednym pozytywem, wydaje się być scalenie koalicji państw Europy wschodniej występujących ostro przeciwko Rosji w obronie Gruzji. Drugim, wątpliwym, pozytywem jest przyklejenie Rosji łatki „brutalnego agresora”. Nieważne, że Rosja zareagowała na nieodpowiedzialną akcję Gruzinów. Neokonserwatyści blisko związani z lobby izraelskim, już wskazują na Ukrainę jako na następną ofiarę rosyjskiej inwazji.
Wpisuje się to w ogólnie znane prawidła. Polityka przecież opiera się na stwarzaniu podziałów i zagrożeń. Po spacyfikowaniu Iraku, Afganistanu i Północnej Korei powoli zaczeło brakować wiarygodnych „zbójników”, którymi by można skutecznie postraszyć wyborców. Konflikt kaukaski pozwolił wykreować nowego „chuligana”. Teraz już nie tylko Iran, ale również współpracująca z Persami Rosja znalazła się na celowniku. Nie bez kozery, w konflikcie kaukaskim rosyjska soldateska dopuściła się wielokrotnie nagannego wykroczenia rabunku lodówek.
Radek Sikorski gorąco zaprzecza, ale niespodziewana zmiana postawy rządu Tuska do zainstalowania amerykańskiej tarczy rakietowej w Polsce, była z pewnością wynikiem nagłego pojawienia się wizji groźnego rosyjskiego misia. Na dodatek, w środku wywołanej przez Gruzję wojny, Witold Waszczykowski główny polski negocjator w sprawie tarczy ujawnił, że rząd Tuska blokował rozmowy z Amerykanami dla prywatnych korzyści rządzących, i by zrobić na złość Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Trudno nie dojść do konkluzji, że panowie Sikorski i Tusk zostali wystawieni do odstrzału niczym bezmyślnie gdaczące kaczki. Ich bezużyteczność stała się nagim faktem dla dotychczasowych promotorów i sprzymierzeńców. Ich marzenia o prezydenturze odpłyneły chyba bezpowrotnie w siną dal. Nie ma bowiem litości dla politycznych nieudaczników. W najlepszym razie pozostaje im wizja politycznej synekury w stylu Aleksandra Kwaśniewskiego. Gdzie im do „Kaczorów”? Może im się uda dotrwać do końca kadencji?
Prezydent George W. Bush powiedział ,że jest „bardzo zadowolony z rozwiązania” w Polsce.
http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/georgia/2547517/Georgia-Mikheil-Saakashvili-the-man-who-lost-it-all.html
http://news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/7551576.stm
http://www.time.com/time/world/article/0,8599,1831244,00.html?iid=sphere-inline-sidebar
http://www.latimes.com/news/printedition/front/la-fg-saakashvili12-2008aug12,0,2111136.story
http://www.rp.pl/artykul/102661,175401_Grozi_nam_nowa_zimna_wojna.html
http://www.rp.pl/artykul/102661,175929_Prezydenci_z_Europy_powinni_dostac_Nobla.html
http://www.rp.pl/artykul/68094,175930_Kreml_chcial_dac_lekcje_Gruzinom.html
http://www.rp.pl/artykul/2,175108_Waszczykowski__prezydent_nie_zbierze_laurow.html
http://news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/7561926.stm
Posted by
Jacek Michał
at
16:06
1 comments
Labels: gruzja polityka