2007-09-16

JAK TO Z BOMBOM BYLO

2007-09-15

Rokita ze sceny, widzom lżej?


Impertynator

Ja tylko mam wątpliwości...

Rokita, Rokita, Rokita... Hm...

Układ, to stado drapieżników

Pisałem ostatnio o SSS, czyli o Strasznej Sitwie Smolara albo Soros & Smolar & Sachs Co na jedno wychodzi. SSS jest z pewnością integratorem, ojcem, matką, starszym z Wielkich Braci w Układzie. Tak jest, bo cały ten polski kapitalizm startował do wielkich fortun goły i wesoły, bez kasy. Starzy arystokraci, rody kupieckie i przemysłowe zostaly zgniecione nacjonalizacją i reformą rolną do końca czasów PRL co najwyżej udało im się dobić statusu dobrze sytuowanego rzemiosła albo bardzo dobrze prosperującego gospodarstwa rolnego. Szczęście miały te rodziny, które zachowały lub odtworzyły kapitał gdzieś za granicą. I tyle, polski kapitalizm startował bez kapitału. To jest fakt.
Proszę zauważyć, na liście 500 najbogatszych Polaków do niedawna ton nadawali ludzie specjalizujący się w "wygrywaniu uczciwych przetargów" na bardzo intratne zamówienia publiczne, ludzie którzy nie mieli nic, albo prawie nic i którzy nieoczekiwanie w latach 1987 -1994 dzięki jakiemuś szczególnie szczęśliwemu błogosławieństwu administracji państwa nagle okazali się faktycznym monopolistą na jakimś rynku, niezwykle szczęśliwie coś sprywatyzowali, gdzieś się dorwali...
Krauze - informatyzacja, kasa z budżetu, - "układ gdański"
Kulczyk - prywatyzacjaTP SA - zarobił jako pośrednik France Telecom - "układ poznański"
"układ wrocławski", "układ warszawski"
... dość długa lista.

I tu proponuję takie oto socjologiczne spostrzeżenie, wszystkie te układy były większymi albo mniejszymi kopiami powiatowych sitw komunistycznego PRL. Ta sama zachłanność, ten sam prymitywny egoizm, ta sama knajacka przedsiębiorczość wspólnie polujących powiatowych bonzów, zawistnych, egoistycznych, gnojących wszystko co żyje i na drzewo nie ucieka, a co nie jest jego własnością. Zadeptują ludzi zupełnie bez sensu, bez wyobraźni utrącają, upieprzają, wszystko to, co samo i bez przyzwolenia chce rosnąć. Niestety, często są to sitwy z gatunku tych co same nie zeżrą, a nikomu nie dadzą. Do dzisiaj takie wojewódzkie czy powiatowo-gminne sitwy są zmorą polskiej rzeczywistości, naturalni bohaterowie programów Elżbiety Jaworowicz, "sprawy dla reportera".

Trzeba być zupełnie wypranym z wrażliwości społecznej, kompletnym hipokrytą, albo zupełnym kretynem, aby publicznie udawać, że społeczne zjawisko sitwy nie istnieje. Niestety, w pierwszorzędnych programach radia i telewizji i szmatławców wszystkich "primetimów" praktycznie wszyscy prezenterzy, komentatorzy i pożeracze newsów, pod tym względem rżną głupa idealnie.

Układy gdański, poznański, warszawski, wrocławski, to ten sam styl, "wicie rozumicie", kalka codziennej peerelowskiej drętwej mowy, rządy ciemniaków, którzy się dorwali. Rozpoznawalny wspólny język taśm Rywina, Olina, Kaczmarka, Prezia,
I między nimi, jak rodzynki, mądrzy ludzie, dystyngowani profesorowie wszelkich akademii, którzy mają wszędzie "przełożenie". Idealni, znakomicie zakonspirowani szefowie lokalnych mafijek. Tacy, którzy oprócz właściwego "przełożenia", mają jeszcze odpowiednie "przyzwolenia".

Uwaga do socjologów!
Dystyngowani profesorowie wniknęli do wszelkich nieformalnych sitw z powodu naturalnego prestiżu i fatalnego sposobu opłacania pracowników nauki. Taki nawet byle jaki "naukowiec", zwykły profesor miał "głodową pensję", mógł dorobić oficjalnie na różnych limitowanych "godzinach zleconych" i koniec. Podstawowe źródło dochodów to fuchy. Cały świat interesujących, dobrze poukładanych miejsc.

I mały słowniczek:
Przełożenie to odpowiednie dojście, czyli układ zapewniający wygranie intratnego przetargu, otrzymanie koncesji albo zezwolenia, kredytu, zabezpieczenia polisą, ulgi, zwolnienia, albo nawet zaniechania poboru, śledztwa lub kontroli.
Przyzwolenie to to samo co przełożenie, tylko że na służby. Są takie ważne kontrakty, zawierane przez różne bogate strategiczne firmy, gdzie kontrakt może być podpisany włącznie pod warunkiem, że kandydaci na kontrahentów przejdą przez wirówkę i otrzymają przyzwolenie.
Tak bywa w powiecie i jest w wielkim świecie.

Jest to historia karier zbudowanych na układach, historia firm które rozkwitały w blasku "szczęśliwego układu" i usychały razem z układem, choć byli tacy którzy potrafili nieźle wykorzystać "pierwotną akumulację kapitału" kontynuować interes o własnych siłach, choć wtedy układy psuły im interes jak tylko mogły, często wbrew oczywistej polskiej racji stanu.
Polskie układy w dupie mają polską rację stanu. Głęboko i w pogardzie.

Dopiero po 1994 roku zaczynają pojawiać w historii polskiej gospodarki firmy, których kariery są transparentne, firmy o których wiadomo skąd wzięły pieniądze, na czym się wzbogaciły. Często są to wzorowe przykłady pięknych karier prawdziwej dobrej roboty, sukcesu prawdziwej przedsiębiorczości i czystej ludzkiej myśli.

Fundację Batorego założył George Soros w 1988 i od tego czasu istnieje SSS i wikipedia podaje, że firma Sorosa - cytat z wiki: "Open Society Institute z Nowego Jorku (10 224 463,94 PLN dotacji w 2005 r.)" To w haśle "Fundacja Batorego" w dziale "Finanse".
Dotacji w 2005? To zapewne zlecenie na udupienie PiS.
Dwa lata przed oficjalnym końcem PRL Fundacja Batorego była jedynym w Polsce think thankiem, który miał prawdziwe pieniądze.
Był jedynym prawdziwym think tankiem w Polsce,
który miał pieniądze na zmonopolizowanie polskich reform 1989-1990 i zrobił to.
Jest to układ polskich profesorów, którzy tam znaleźli miejsce na swoje fuchy.

Pytanie dlaczego ten układ tak mocno wspiera LiD i PO?
Głupie pytanie.
Interesy.

PO to układ wrocławski i gdański
LiD to ....

2007-09-14

Czeczenia

Trudno zresztą zachować chłód kiedy człowiek czyta o dramacie niewinnych dzieci, szczególnie jesli samemu ma się dzieci w podobnych wieku.
Nie zamierzam rwać tutaj na blogu szat nad osobistą tragedią 36-letniej Kamisy. Nie dlatego, że jest mi to obojętne, bo nie jest. Mozecie wierzyć lub nie, ale zatyka mnie jak sobie pomyślę o tym. Ale ... w Czeczenii, według różnych źródeł w ciągu ostatnich 10 lat zginęło 100-200 tys. ludzi, w tym ok. 40 tys. dzieci. Takich samych jak Xae, Ceda i Elina. Tyle, że anonimowych dla cywilizowanego świata. W świecie gdzie rządzą media w zbiorowej swiadomości jest wyłącznie to, o czym donoszą agencje informacyjne. Reszta, przemilczanej, nie przyjmujemy do wiadomości, czasem z niewiedzy, a czasem dlatego, że nie pasuje do wizji świata. Sama się często łapię na tym, że widzę świat wyłęcznie przez wąski pryzmat medialnego przekazu. Dlatego chę pisać o wszystkich czeczeńskich dzieciach.
Aby brać się za rozwiazywanie jakiegoś problemu, trzeba go wpierw właściwie zdefiniować, poznać źródło jego powstania. I wyznaczyć sobie cel.
Pomysły aby pomóc Czeczenii dzielą się na dwie kwestie: pierwsza - jak pomóc uchodźcom. Druga - jak pomóc Czeczenii jako państwu. Pierwsza to zaklejanie ropiejacej rany, często ładnym transarentnym plastrem, aby nie rzucał się w oczy. Metoda dobra na moment, na zagłuszenie wyrzutu sumienia. I nie łudźmy się. Ani Polska ani żaden inny kraj europejski nie jest w stanie przyjąć każdego uchodźcy, który się do nas zgłosi.
Druga kwestia to skuteczne wyleczenie rany, bolesne, kosztowne i długookresowe, do tego nie da się go rozwiazać bez rozdrażnienia wielkiego niedźwiedzia. Chętnych brak. Zalepiamy więc plasterkiem.
Problem Czeczeńców zaczyna się w chwili upadku ZSRR. Czeczenia ogłosiła niepodległosć w roku 1991, jednakze żadne państwo jej nie uznaje, traktując ją jako część Federacji Rosyjskiej. W 1992 roku Czeczenia odmówiła podpisania umowy stowarzyszeniowej z Rosją. Spowodowało to wybuch w 1994 roku I wojny czeczeńskiej, zakończonej w roku 1996 zwycięstwem zwolenników niepodległosci republiki. Druga wojna wybuchła w roku 1999 jako odpowiedź Moskwy na zamachy terrorystyczne. O związkach FSB z tymi zamachami pisali Aleksander Litwinienko i Anna Politkowska. Oboje zginęli w zeszłym roku w wyniku zamachów, których sprawców do dziś nie ustalono. W 2004 roku Władimir Putin oficjalnie ogłosił koniec wojny czeczeńskiej, jednakże do dziś giną w Czeczenii ludzie. Kraj jest zniszczony, gospodarki nie ma, bezrobocie sięga 3/4 populacji.
Oficjalny powód zbrojnych działań w Czeczenii jest ten sam od lat: walka z czeczeńskimi separatystami i obrona Rosji przez terroryzmem. Kreml we wrześniu 2001 roku zgrabnie podczepił się pod światową akcję zwalczania muzułmańskiego terroru, wykorzystując fakt, że większosć mieszkańców republiki to islamiści sunniccy. Dowodem racji Kremla są zamachy co jakiś czas wstrząsajace światowa opinią publiczną. Biesłan, Dubrowka, Moskwa ... Wszystkie te zamachy łączy jedno. Od razu wiadmo, że to sprawka Czeczeńców, a po krwawej akcji ratunkowej giną wszyscy terroryści. Któryś z polskich komentatorów /jak przypomnę sobie nazwisko to podam/ wygłosił ciekawą tezę na temat zamachów. Ich częstotliwość jest zbieżna z notowaniami popularności prezydenta Putina. Popularność prezydenta rosła dzięki zdecydowanej reakcji administracji Kremla i zaostrzeniu polityki względem Czeczenii. Ale od jakiegoś czasu, w wyniku coraz częściej pojawiających się głosów o prowokacjach Rosjan, nastroje społeczne się zmieniły. I skończyły się zamachy. Spiskowa teoria?
Ostatnio agencje prasowe milczą na temat sytuacji w Czeczenii. Kamisa ze swoimi dziećmy dziś uświadomiła nam, że problem wcale się nie rozwiązał. Że wciaż giną tam ludzie.
Co możemy zrobić dla Czeczenii? Pomóc uchodźcom, owszem. Dziś zgłosiła się do RMF-u kobieta, która zaoferowała Czeczeńce pomoc i mieszkanie. Pewnie niewielu z nas stać na taki gest.
Możemy jednak zrobić coś, co nic nie kosztuje. Przestańmy mówić o walczacych o niepodległość i wyniszczonych wojną Czeczenach jak o terrorystach.
Polecam lekturę blogu Geralta. Nie bądźmy tak zakłamani jak on o tym pisze.

Wprost Idiotyczne....

"Wprost" domaga się zamieszczenia swojego loga w spocie wyborczym PO, w tym z wykładu Rydzyka [o czarownicy], gdyż, albowiem, to redakcja "Wprost" ujawniła te taśmy.

Po pierwsze - kto [chyba, że chce jakoś okrutnie zażartować], chce mieć cokolwiek wspólnego ze spotami PO. Są tak beznadziejne, że nawet ekspertów od medioznawstwa zatkało.

Po pierwsze 1/2 - Wprost jest ukrytą agenturalną komórką PIS albo Radia Maryja. Można tak snuć, bo żąda[Wprost] nie emitowania reklamówki bez jej loga

Po pierwsze 3/4 - ze swoim logiem [Wprost] się nie sprzeciwia, więc, 1.1/2 odpada w połowie.

Po drugie - świat czeka apokalipsa - to wiemy, chyba już jednak niedługo, szybciej niz się nam zdaje. Prawa autorskie stają się jakimś zmutowanym kwarkiem. Ten kto ujawnił cudzą twórczość staje sie ich włascicielem? To super. Ludzie, ludziska, nagrywajcie co się da, to jest Wasze:)

Basia

Jak żyć higienicznie radzi wujek Mustrum.

Zanim pochłonie cię błoga drzemka
umyj dokładnie swego Geremka.

Kobieta dbała o zdrową psychikę
z zapałem myje swoją Monikę.

Właścicielu czworonoga psiego
sprzątaj po nim Kwaśniewskiego.

Zsiadłe mleko zapite kolą
może się skończyć rzadziutką Jolą.

Nieładnie zawierać z komuchem sztamę.
Racz mu powiedzieć: niech Tusk ci w szamę.

Gdy niestrawność kiszki wiąże w precla,
Usiądź na tronie i wypuszczaj Netzla.

Niehigienicznie jest być boso na basenie,
naraża to na stóp zaNiesiołowienie.

Syfilis to tęgi problem, nie lada
od niego stojący Szmajdek opada.

Nie polubi cię piękna dziewczyna
jeśli ci w gaciach zostaje Schetyna.

Nie tak zaczynaj karierę górnika,
z nosa wydłubiesz tylko Michnika.

Na bagnach, dookoła jest cisza.
Może usłyszysz kumkanie Kalisza.

Upierz dokładnie starą ścierę,
spłucz przylepioną doń Julię Piterę.

Stos naczyń potwornie razi
szczególnie ten z porostem Kazi.

Kochanka w ciąży, zrozpaczona kobita
Niechybnie zawiodła latexowa Rokita.

Ja za homosiów łez nie uronię
Oni to lubią, w Duninę Kuroniem.

Tchórz spękał, a spod niego
wypływa strużka Mazowieckiego.

Po nocy bibki, gdy łapie kolka,
Zrobić, podetrzeć i spuścić Bolka.

Gdy bujanie fal ich zamęcza,
Neptunowi radzi oddają Nałęcza.

Tak oto dziatki wujek Wam radzi
niech się w higienie każdy prowadzi.

Moja inspiracja:
Każdy dżentelmen,
z wieczora i z rana,
myje swojego Urbana.

Jesienią nowe twarze w PO

W maju Dziennik donosił:
„Po kilkunastu tematycznych konferencjach krytykowana często za brak spójnego i jasnego programu Platforma Obywatelska ma zamanifestować w niedzielę swoją programową jedność. Od niedzieli będziemy partią najlepiej przygotowaną do rządzenia - zapowiada w rozmowie z DZIENNIKIEM wiceszef PO Bronisław Komorowski..

(…)

Jak się dowiedzieliśmy, konwencja programowa to nie jedyny krok, który ma pokazać, że w PO da się jednak pomieścić i konserwatyzm, i liberalizm. Nieoficjalnie mówi się, że jesienią szef partii Donald Tusk będzie chciał promować nowe twarze w Platformie.

Chodzi o szefa Partii Centrum (która ma dołączyć do PO) Janusza Steinhoffa, byłego premiera Jerzego Buzka, który teraz bardziej kojarzony jest jako eurodeputowany niż polityk PO, a także Jarosława Gowina zasiadającego w Senacie z list PO i często zabierającego głos w debacie programowej, który jednak formalnie w partii nie jest.

"Oni mogą wejść do zarządu partii, nawet zostać wiceszefami" - mówi nam jeden z posłów. Sam Tusk zapowiadał wcześniej w rozmowie z DZIENNIKIEM, że rozważa poddanie władz partii weryfikacji, tak by dać szansę innym.”

Rekontra

Łagodne oko łosia


Tak to jest, gdy myśliwy, zbyt pewny swego, zapędzi się za zwierzyną na moczary. Łagodne oko łosia nad gasnącym bulgotem bagiennej kałuży.

Sprawdza się moja teza o koktailu "Jamajca" (gram samobójcy plus kropla oleju z glowy Stefana), jaki od rana do wieczora konsumują plaformalinowi.

PIS wyprodukował spot mający zareklamować ich jako głównych "szeryfów", walczących z korupcyjną mafią. PO zamierza odpowiedzieć powtórką słynnego "Spieprzaj dziadu!" Kaczyńskiego, które dało mu prezydenturę Warszawy.

Przypieprzą również Rydzykowi który, jak wiadomo, startuje do Sejmu z Listy PIS. I to przytaczając jego obraźliwe dla Małżonki Prezydenta słowa.

Mają się także zamiar odwołać do strajku pielęgniarek, które zawarły w końcu porozumienie z rządem. A szefowa ich związku zamierza startować do Sejmu z listy SLD.

No i creme de la creme platfusiego blitzkriegu - ponowne wysadzenie na wyborczy nocnik Koszmarka.

Pierwszy raz chyba w historii światowego parlamentaryzmu opozycja walczy z rządem o to, kto ten rząd lepiej wypromuje.

Powtarzam, czy oni liczą na wirus, który położy system komputerowy PKW?

Bo z rzeczy racjonalnych przychodzi mi na myśl jedynie próba poświęcenia PO na ołtarzu jak najlepszego wyniku SLD.