2007-10-16

Niezależni eksperci: "Terroryści atakują polskie wojska w Iraku przed wyborami."

Jak napisano w "Counterterrorism Blog", Szyickie organizacje dążą do powtórki z Marca 2004 w Hiszpanii, gdzie zamachy w Madrycie doprowadziły do zwycięstwa partii socjalistycznej, i ekspresowego wycofania hiszpańskiego kontyngentu.

Ciąg dalszy.

Konsternacja w salonie S24

Po debacie Kaczyńskiego z Tuskiem czerwoni zdawali meldunki. Poczynając od 19.56 - pierwszy meldunek Leskiego, meldunek Sawickiego tuż po debacie, Janke odłożył pióro o 22.16 Warzecha kwadrans później meldował się w salonie.

......

A dzisiaj ? Po debacie Kwaśniewskiego z Tuskiem milczy Janke – nie pisze kto z kim wygrał, ani zremisował. Warzecha nie pisze czy jest zaskoczony. Chrabota do trzech nie zliczy. Skalski zbiera myśli - za chwilę wybije północ, a w salonie konsternacja. Mam teorię, dlaczego czerwoni się nie wyrywają, za pióra nie sięgają, nie analizują, nie dzielą słów i argumentów na czworo - ale właśnie dlaczego ? Dlaczego zawodowcy milczą?

Rekontra

2007-10-15

Rada dla sztabu wyborczego PiS.

Czas dobrać się Platformie i jej lewackim sojusznikom zdecydowanie do skóry. Jak na razie oni wygrywają w domenie publicznej dzięki bezmyślnemu wsparciu wszystkich mediów, które są gotowe wesprzeć każde, nawet najbardziej drastyczne oszustwo, każdy oczywisty kant wyborczy Platformy. Wspiera ich Lid, bolid i cała samoobrona skorumpowanych polskich niby elit o kolonialnej mentalności "Kolonialna mentalność polskich elit" (EwaThompson). Jest to, albo wyrachowane, albo głupie wsparcie dziennikarzy, którym wydaje się, że kolejne debaty wyborcze, to rodzaj gry na niby, jak konkurs piękności, albo odmiana wyborów "Idola" w Polsacie. Nie czują, że chodzi naprawdę o najpoważniejszy interes narodowy Polski, o polską rację stanu.
Proponuję w ten sposób sztabowi wyborczemu PiS konkretną radę, jak dobrać się przeciwnikowi do skóry. Zrobiłem to pod pretekstem "Mojej rady dla posłanki Jolanty Szczypińskiej". Można nadal działać uczciwie, ale nie można ulegać chamstwu, brutalnej i oszukańczej propagandzie. Potrzebna jest w tej chwili twarda lekcja, zimny prysznic, który słusznie się Platformie należy.
Konieczne jest jasne wypowiedzenie przy każdej okazji prawdy: o co w tej grze naprawdę chodzi.
Już nie grzebać się w przepychanki, kto był i kiedy bardziej za becikowym. To już nie ten poziom.
Konieczne jest możliwie najtwardsze pokazanie jaka jest stawka tych wyborów. Stawką jest najważniejszy interes suwerenności gospodarczej i politycznej Polski.
Stawką jest naprawdę wizja przyszłości Polski.
Stawką jest najczystszy gospodarczy i polityczny interes Polski.
O jednym z tych interesów w komentarzu Ciąg dalszy: tutaj. Widać z tego, jak bardzo konkretny program Platformy jest sprzeczny z tym interesem. Widać, jak bardzo wybory 21.10.07 są bliskie stawce wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku.
Stawka, która dzisiaj potrzebuje cudu nad Wisłą. Proszę więc wszystkich czytelników, bardzo proszę, aby te rady dotarły w jakiś sposób do sztabu wyborczego PiS. Nie są najgorsze.
Bo wejście do Unii Europejskiej i NATO nie jest celem strategicznym, jak uważa Kwaśniewski, nie kończy tej drogi, to dopiero tę drogę rozpoczyna.
A hańbą byłoby przegrć z takim cieniasem jak Tusk, albo Kwaśniewskim. Musimy więc wykorzystać te konkretne argumenty, które tego dowodzą. Platforma sprzątając po PiSie naprawdę planuje i realizuje działania przeciwne polskiemu najczystszemu interesowi. To już zaczęca do rozmowy o temacie polskiej zdrady narodowej.

Wszystkiemu winne PiS?

- W Polsce, w ciągu ostatnich dwóch lat, rozjechano na drogach pół miliona żab! Przepaliło się 60 milionów żarówek…




- Żaby? Żarówki? O matko, kto mi napisał takie kretyńskie wystąpienie…?




- To ja! A tych żarówek, Donuś, to też ja trochę powykręcałem. Że niby przepalone….





- A potem usiadłem za kółkiem i rozjeżdżałem żaby!

Akcja "Powrót" czyli Powrót Taty Bez Wypłaty, czyli Kup Pan Cegłę

Wiwat! Hurraaa!! Alleluja!!!

Miałem rację!
Ja cały czas ufałem!
Wierzyłem!
Wiedziałem!

Wiedziałem, ufałem, wierzyłem, że okupujący Polskę polscy urzędnicy
coś wymyślą, żeby żadnych powrotow nie było!

Że coś poradzą, coś zrobią, żeby nikt nie wrócił,
a jeszcze ze dwa miliony żeby wyjechało w cholerę!

A słowo stało się cialem! Alleluja!! Alleluja!!!

Rodacy z Wielkiej Brytanii - witajcie w szeregach wolnej Polonii!


===========

Skarbówka prześwietli powracających Polaków

Skarbówka prześwietli powracających Polaków
Grażyna J. Leśniak 15-10-2007, ostatnia aktualizacja 15-10-2007 00:17

Rodacy wracający po latach pracy za granicą nie mogą liczyć na pobłażliwość fiskusa.
Choć rząd zachęca do powrotu, na abolicję podatkową nie ma co liczyć

Skarbówka ma prawo badać umowy

W Londynie zakończyła się właśnie wystawa nieruchomości, które są lub w niedalekiej przyszłości będą do kupienia w Krakowie. Od 29 września do 5 października swoje oferty zaprezentowały 22 firmy deweloperskie, budujące w tym mieście. W sumie przedstawiono 40 inwestycji.

– Oferta nie była skierowana jedynie do Polaków pracujących na Wyspach, by zachęcić ich do powrotu. Deweloperzy myślą także o obcokrajowcach, którzy chcieliby zainwestować w Krakowie. Dlatego też całe przedsięwzięcie odbywało się pod patronatem prezydenta miasta – powiedział w rozmowie z „Rz” Tytus Misiak, prezes Stowarzyszenia Budowniczych Domów i Mieszkań.Jak podkreśla, choć nie były to targi, firmy już odbierają telefony od zainteresowanych. Według Tytusa Misiaka zapał do kupowania nieruchomości może jednak nieco ostudzić widmo kontroli urzędu skarbowego.

Bez ulgowego traktowania

Niestety, Polacy, którzy po latach pracy za granicą zechcą wrócić do ojczyzny i tu kupią nieruchomość, nie mogą liczyć na względy skarbówki. Zwłaszcza jeśli wcześniej się nie przyznali, że pracują poza granicami kraju. – Uważamy, że abolicja podatkowa adresowana jedynie do Polaków powracających z zagranicy byłaby abolicją selektywną i jako taka byłaby niezgodna nie tylko z Konstytucją RP, ale i z prawem wspólnotowym – podkreśla w rozmowie z „Rz” Jakub Lutyk, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów.

– Wszelkie preferencyjne rozwiązania podatkowe, które mogłyby pojawić się pod hasłem abolicji, aby były zgodne z konstytucją, muszą dotyczyć wszystkich podatników. Bez względu na to, czy zarabiali za granicą czy w Polsce.

Powrót to za mało

Na co więc mogą liczyć powracający rodacy? Na razie niestety na niewiele. Rządowy program „Powrót” pozostaje zbiorem dopiero planowanych działań, które po wyborach, jeśli nie będą mogły być propozycją rządu, pojawią się w parlamencie jako pomysł poselski. Jak powiedziała nam Joanna Kluzik-Rostkowska, minister pracy i polityki społecznej, program ten oprócz propozycji prorodzinnych (żłobków i przedszkoli) i mieszkaniowych uwzględnia również rozwiązania adresowane do osób, które po powrocie zechcą zająć się pracą na własny rachunek.

– Myślimy o ułatwieniach dla przedsiębiorców rozpoczynających działalność gospodarczą. Z badań wynika bowiem, że w pierwszym roku swojego istnienia upada 35 proc. firm, dlatego chcemy je odciążyć. Stąd pomysł zwolnienia z niektórych składek, np. na Fundusz Pracy. Możliwości budżetowe przesądzą natomiast o tym, czy takie zwolnienie będzie obowiązywało jedynie w pierwszym roku funkcjonowania firmy, czy też przez pierwsze dwa lata – oznajmiła minister Kluzik-Rostkowska.
Z myślą o Polakach pracujących za granicą i cudzoziemcach w Polsce powstała strona internetowa (www.polacy.gov.pl). Zawiera nawet specjalne oferty pracodawców szukających pracowników za granicą oraz pracowników, którzy chcieliby znaleźć zatrudnienie w Polsce. Jak zapewniła Joanna Kluzik-Rostkowska, do końca tego roku ma nawet ruszyć internetowy urząd pracy.

Jakub Lutyk twierdzi, że ministerstwo analizuje, jak można by zachęcić obywateli do powrotu i zainwestowania w kraju zarobionych na obczyźnie pieniędzy. Nieoficjalnie jednak urzędnicy skarbowi mówią krótko: prawo jest prawem. Ci więc, którzy nie będą potrafili wytłumaczyć się z posiadanego majątku, będą mieli postępowanie z tytułu nieujawnionych źródeł przychodów. Muszą też się liczyć z sankcją w postaci 75-proc. podatku od uzyskanego dochodu.

-------------

Opinia - dla „Rz”

Ireneusz Krawczyk, radca prawny w kancelarii Ożóg i Wspólnicy
Podatek z tytułu nieujawnionych źródeł jest podatkiem dochodowym, a więc podlega ogólnym regułom wynikającym z PIT. Płacą go osoby, które mają miejsce zamieszkania na terytorium RP lub tu osiągają przynajmniej niektóre dochody. Obywatele polscy lub obcokrajowcy, którzy inwestują na terytorium RP w nieruchomości, nie mogą być zatem poddani procedurze postępowania w sprawie nieujawnionych źródeł tylko dlatego, że u nas kupili nieruchomość. Stroną postępowania w sprawie nieujawnionych źródeł mogą natomiast stać się Polacy powracający z zagranicy, jeśli w tym samym roku, w którym dokonali wydatków mieszkaniowych, mieli już miejsce zamieszkania w naszym kraju. Organy skarbowe mogą w trakcie takiego postępowania uzyskać informacje od państw obcych o dochodach podatników za granicą. Jednocześnie nie można być poddanym procedurze nieujawnionych źródeł przychodu, jeżeli zamieszkanie na terytorium RP nastąpiło w roku następnym po wydatkowaniu kwot na nabycie nieruchomości.



Stary Wiarus
DISCLAIMER: Any and all of my statements appearing in this blog do not necessarily represent an agreed position of all parts of my mind

Podsłuchane w LiD-zie



Podsłuchane w LiD-zie

2007-10-14

Razem, razem, razem II

Znowu razem

Prawie jak Prezydent



Prawie jak Prezydent.
Prawie robi wielką różnicę.
Ale nie tym razem.