„Zresztą, pal licho partię (powtórzę jeszcze raz, bo mi to sprawia przyjemność: „Pal licho partię”) – Polsce nie powinno to być obojętne. I być może nie powinno to być też obojętne Jarosławowi Kaczyńskiemu”
– tymi słowy zakończył profesor Sadurski swój apel do premiera - "Mówimy Ziobro a myślimy Partia". A gdybyśmy strawestowali? Mówimy sędzia, a myślimy ? ale po kolei ...
Jest okazja przetestowania „obojętności” profesora Sadurskiego.
przypomnę tylko jak grzmiał profesor Sadurski, jakie stawiał zarzuty:
„ (…) Nie jest jednak mi wszystko jedno, jaka będzie twarz partii, która
.....
Pal licho esbeków, ale być może nie powinno to być też obojętne profesorowi prawa Sadurskiemu, że właśnie oni kształtują prawo. I na jednej szali postawmy Ziobrę - który ukrzywdził doktora G. a na drugiej połóżmy wszystkich sędziów ...
CAŁOŚĆ - poniżej
Rekontra
2007-09-26
I być może nie powinno to być też obojętne profesorowi prawa Sadurskiemu
Posted by
rekontra
at
12:39
0
comments
Herr Martin Shulz - Der Diktator.
Polska, której przywódcy otwarcie popierają karę śmierci, powinna być izolowana w Unii Europejskiej za wystąpienie przeciwko podstawowym europejskim wartościom – powiedział wczoraj w Parlamecie Europejskim fuehrer Martin Schulz. Na zdjęciu: notoryczny użytkowniki mózgu, próbuje nawiązać polemikę z Martinem Schulzem.
- Nie można tolerować podważania wartości, których nikt inny w Europie nie kontestuje - przekonywał. - Mam nadzieję, że polski naród jest na tyle mądry, że szybko odeśle ten rząd do domu - oświadczył na koniec debaty w Parlamencie Europejskim.
Popukał przy tym rączką w blat mównicy, pogłaskał się po wysokim czole, a krążący nad nim duch Adolfa Hitlera wspólnie z duchem Józefa Stalina aż zawyli w przeraźliwym uuuuuu...., oczywiście z wielkiej radości.
Jasne, że nie chodziło im o samą istotę kary śmierci. W tym akurat przypadku, obaj idole Herr Schulza byli wielkimi entuzjastami takich rozwiązań, czego wyraz dają liczby i statystyki. Radość dotyczyła wyłącznie używanej retoryki, buty i przekonania o posiadanej wyłączności na prawdę i rozum.
Jak niegdyś Hitler i Stalin, dziś Schulz pokazuje Polsce miejsce w szeregu – „milcz i słuchaj” - krzyczy, wymachując przy tym prymitywnymi frazesami o „wartościach europejskich”. Polacy dobrze poznali taką retorykę wypowiedzi.
Historia z lat 1939-1989 aż nadto raczyła nas hitlerowską a później komunistyczną propagandą i ponurym dyktatem totalitaryzmu. W podanym okresie, przerobiliśmy również narzucane nam różne wartości, zależnie od okupacji. Wpierw były to, przywiezione nam z ojczyzny Pana Schulza przez jego rodaków „wartości” w imię których kazano nam uważać się za rasę podludzi. Później po nastaniu okupacji sowieckiej, kazano nam uwierzyć w „wartości socjalistyczne” – przejawiające się w nieogarniętej wręcz miłości do wszystkiego co sowieckie, oczywiście bez odstępstw i krytyki.
Dziś, po osiemnastu latach od momentu odzyskania niepodległości, nowy Fuehrer z kraju sąsiedniego, znów plecie o jakichś „wartościach”. Mentalny spadkobierca stalinizmu, z jego najgorszymi przywarami próbuje urobić Polaków do konsystencji bezforemnej masy, bezmyślnej i posłusznej (czyżby Orwell przewidział Schulza?).
Pod tym względem fuehrer socjalistów, klasyfikuje się pomiędzy Kim Dzong Il’em a Fidelem Castro, co akurat jest, jak mniemam, dla tego polityka wielkim honorem i zaszczytem. Skąd biorą się tacy ludzie?
Przywódca Eurosocjalistów, czy jak kto woli neokomuny, nie pierwszy raz udowadnia, że pochodzenie nie jest tu bez znaczenia. Ogólnie znane przywiązanie Niemców do porządku, dyscypliny i niejednokrotnie bezmyślności jednostki odpowiada na powyższe pytanie. Tacy ludzie biorą się z Niemiec.
Urodzony w 1955 roku w Hehlrath, w rodzinie niemieckich żydów, Martin Schulz, absolwent dwuletniego stażu przygotowującego do zawodu księgarza – jest tak samo prosty jak prosty jest jego życiorys.
„Milcz i maszeruj” – hasło wszystkich schulzowców. „Zastanawiasz się – giniesz”. Pod tym względem fuehrer jest wyjątkowo niewzruszony. No, bo jak można podważać wartości, których nikt inny w Europie nie kontestuje – obraza i policzek dla socjalistów. Jak może ktoś mieć inne zdanie niż Schulz i podobni do niego? Jak można występować przeciw „europejskim wartościom”?
Trudno o polemikę z osobą o takim światopoglądzie. Przypominałaby ona próbę nawiązania relacji werbalnych między notorycznym użytkownikiem mózgu, a człekokształtnym wielbicielem wiszenia na gałęzi.
Tym bardziej, że nikt nie przedstawił, co to są właściwie te „europejskie wartości”. Dla jednych, to głęboko zakorzeniona tradycja chrześcijańska, dająca początek siły i potęgi Europy, a dla drugich to stworzona w 1789 roku pre-doktryna panowania motłochu i głupoty, z której m.in. wywodzi swój ideologiczny rodowód Fuehrer Schulz.
Jak niegdyś Adolf Hitler, dziś Martin Schulz stara się narzucać i grozić paluchem Polakom, za brak pokory i odstępstwo od wymyślonych przez siebie (i sobie podobnym) zasad. We wszelkich kwestiach nie ma miejsca na polemikę, czy też na posiadanie własnego zdania, oczywiście jeżeli to zdanie nie pokrywa się ze zdaniem fuehrera.
Przykre, że przyklaskują mu również deputowani z Polski, członkowie Grupy Socjalistycznej, w skład której wchodzą m.in. Marek Siwiec, Dariusz Rosati czy Józef Pinior – niestety osoby, o nienajlepszej reputacji. Uprzednio powiązani z komunistycznym państwem, wychowani na ideałach marksizmu-leninizmu, znajdują wspólny język ze swoim ideologicznym przewodnikiem. Niejako powrót do korzeni i junackich czasów – sentymentalna podróż w lata młodości. Pałający gorącym uczuciem do swojego wodza, powinni jednak zwrócić jego uwagę na pewną prawidłowość historyczną. Im głośniej się krzyczy na Polaków, tym bardziej stają się twardzi i tylko ich to wzmacnia (oczywiście z wyjątkiem polskich komunistów wszelakiej maści, ale ci nawet w 1920 roku maszerowali w ramię z bolszewikami).
„Wielki” rodak Herr Schulza – Adolf Hitler krzyczał jeszcze głośniej od niego. Ale czy przestraszył Polskę? Czy wymógł coś krzykiem? Spokojniej Panie Schulz, wyluzuj Pan – pohamuj zapędy władcze!
Na zakończenie przypomnę słowa wypowiedziane niegdyś na forum Parlamentu Europejskiego, przez byłego włoskiego Premiera Silvio Berlusconiego, a skierowane do fuehrera Schulza:
- Signor Schulz, so che in Italia c'è un produttore che sta montando un film sui campi di concentramento nazisti: la suggerirò per il ruolo di kapò. Lei è perfetto!“
(Panie Schulz, znam pewnego producenta filmowego we Włoszech, który kręci film o nazistowskich obozach koncentracyjnych. Proponuję Panu zagranie roli Kapo. Nadaje się Pan znakomicie.)
Berlusconi - prorok, czy że co?
----------------------------------------------------------------------------------
Yarrok
Posted by
YARROK
at
11:55
1 comments
Labels: komuniści, Martin Schulz, Parlament Europejski, Polska, UE
Tuskilla kontra Agora!
w kwaterze glownej platfusow doszeto do wniosku,
ze uwiezione na emigracji miliony beda patentem na wygrana donka.
"thagediom jest wypedzenie mlodych na emighacje!"
agora zas przestala lubic pomocnikow LSD i taki noz im wbila:
"Odwrót z Wysp
Jacek Różalski
Wielki boom na wyjazdy do pracy w Wielkiej Brytanii dobiega końca. Po trzech latach od otwarcia tamtejszego rynku pracy Polacy wracają do domów"
napiete neuryty platformersow think-tankuja na potege.
stad i szum okrutny.
mendialny.
Posted by
n0str0m0
at
09:56
0
comments
Katastrofalna prognoza dla Platformy Obywatelskiej!
Taki jest nowy tekst na S24
Geniuszem może być każdy.
Ale nie każdy jest.
Cywilizacja XXI wieku stawia bardzo trudne wyzwania. Wszystkie problemy, z którymi musimy się uporać, są bardzo trudne, trudniejsze niż kiedykolwiek.
Zajmowałem się tym już kiedyś, w tekście „Gra o sumie zerowej?”. Podawałem wtedy, w komentarzach do tego tekstu przykłady STANDARDOWYCH SYTUACJI cywilizacyjnych, które wymykają się znanym z przeszłości wzorom.
Ktoś ładnie powiedział:
„Nadeszły czasy wyjątkowego zapotrzebowania na ludzi formatu Leonardo da Vinci”.
Jest to światowy problem cywilizacyjny, jest to także oczywisty problem Polski.
W tekście:"Idiotyzm roku? Nie! Strzał w dziesiątkę!" sformułowałem to w ten sposób:
„Polska scena polityczna podzieliła się na dwie, bardzo różne formacje, które mają zdecydowanie inny pogląd na temat przyszłości Polski i kształtu jej suwerenności.
Taka jest historyczna prawda lat 2005 -2007”.
Są to dwie, diametralnie różne koncepcje cywilizacyjne, inne szkoły myślenia, zupełnie inne światy. Podział polskiego życia publicznego dość nieźle odzwierciedla to, co dzieje się wszędzie, w Europie, w Ameryce.
Jest to poważny kryzys całej cywilizacji łacińskiej.
Spróbuję to teraz przedstawić, będzie to światowa premiera tej teorii:
Zapraszam.
Posted by
michael
at
07:21
1 comments
Recenzja spotu PO
Bardzo agresywny spot!
Wulgarne słownictwo, drapieżna muzyka, nerwowość akcji - jednym słowem: w obrazie przedstawionym w spocie zawarta jest nie prawda o politykach PiS-u, lecz prawda o osobowości polityków PO. Zasada diagnozowania na podstawie dynamicznego obrazu jest taka sama, jak w psychorysunku.
W spocie tym, widać także brak pomysłowości i kreatywności jego “twórców”. Naśladownictwo, małpowanie i bardzo niski poziom, jeśli chodzi o dobór środków wyrazu.
Ze spotu można również wywnioskować o jarmarcznej naturze PO-wców, bazarowej kłótliwości, nie dawaniu za wygraną, skłonności do przeciągania w nieskończoność wszelkich sporów.
Zupełnie inny obraz polityków PiS-u wyłania się ze spotu tegoż ugrupowania. Inteligencja, lotność umysłu, lekki i wdzięczny dowcip, artystyczna dusza, subtelność i bogata wyobraźnia. Reasumując - osoby zgrupowane wokół braci Kaczyńskich odznaczają się klasą,która można spotkać jedynie wśród RASOWEJ inteligencji…
http://venivenissa.blogspot.com/2007/09/recenzja-spotu-po_26.html
Posted by
Venissa
at
00:26
0
comments
2007-09-25
Janke i prawicowy Salon24 - nieco zmodyfikowana wersja mojego wpisu na S24
Jestem świeżo po lekturze ciekawej i ostrej dyskusji na blogu Freemana. W jednym z komentarzy Janke napisał: "Słyszę ze wsząd, że salon jest prawicowy, a wy w drugą mańkę. Nie przeginajcie, proszę. Sugerowanie jakiegoś politycznego sterowania jest dla mnie obraźliwe. Nie miejcie obsesji"
Uważam, ze Igor Janke jako gospodarz Salonu24 ma Pan prawo kształtować wizerunek portalu według własnego widzimisię a my anonimowi użytkownicy pisać na nim lub nie pisać.
Chyba jednak wymaga wyjaśnienia, co oznacza "zewsząd" i na czym polega oraz czym się objawia "prawicowość" Salonu. Moim zdaniem o charakterze Salonu decyduje kilka czynników, które oceniane razem dają dopiero pełen obraz.
Może najpierw wyjaśnijmy sobie, co oznacza słowo: prawicowy. Za Słownikiem PWN: "Prawicowy - opierający się na takich wartościach jak wspólnota narodowa, rodzina i własność prywatna" . Ta definicja jest obiektywna i jasna.
Umowna linii podziału między prawicową a lewicową publicystykę przebiega pewnie gdzieś między Dziennikiem a Gazetą Wyborczą. Tak więc, jako bardziej prawicowe kwalifikuję między innymi takie tytuły jak: Newsweek, Wprost, Dziennik, Rzeczpospolita, Nasz Dziennik, Najwyższy Czas, Dziennik Bałtycki itd. Bardziej lewicowe to: Gazeta Wyborcza, Polityka, Tygodnik Powszechny, Nie, Przegląd, Przekrój... itp.
Co w takim razie decyduje o charakterze politycznym Salonu24?
Po pierwsze: nazwisko Janke. Do niedawna kojarzone wyłącznie z prawicową stroną publicystyki Igor Janke niedługo po utworzeniu prawicowego portalu związał się z radiem TOKFM jednoznacznie kojarzonym w tubą propagandową Agory. Żakowski, Jarosław Kurski, Kolenda-Zalewska, Paradowska i Janke. Prawicowy Salon24 i TOKFM. Zgrzyta. Przynajmniej jak dla mnie. To wersja light dla Salonowiczów. Moim zdaniem Agora zatrudnila Janke po to, żeby mieć go pod kontrolą. Oczywiscie nikt nie dzwoni do pana Igora i nie udziela mu wskazowek co do prowadzenia Salonu. Pan Igor jest osoba inteligentna i to po prostu wie sam. A pani Bogna. No cóż. Mam męża i wiem, jak to wygląda.
Po drugie: zaproszeni do współpracy publicyści. Zaproszeni i być może ci, co zgłosili chęć pisania. Wśród nich mamy pełen przekrój: od Jana Pośpieszalskiego do Ewy Wanat przez wiele nazwisk mniej lub bardziej znanych w mediach. Różnorodność komentujących to niewątpliwy plus portalu. Walenie na jedną modlę mamy na GW, z której wszyscy poucielalimy. Nie ma dobrej dyskusji politycznej bez udziału osób o odmiennym punkcie widzenia. Zresztą to jest powód, dla którego Salon odwiedzam. Tylko znowu czy to świadczy o prawicowości portalu? Jeśli tak to dochodzimy do smutnego wniosku, że prawicowy to taki, w którym dopuszcza się czasem do głosu prawicowych publicystów a nie na jedną modłę wielbi różowych z czerwonymi. Dalszy wniosek jest taki, że jeśli w danym medium wypowiadają się wyłącznie prawicowi to mamy ekstremalną narodową prawicę, czyli faszystów, antysemitów i oszołomów /Nasz Dziennik/. Znów zgrzyta. A bardziej zalatuje. Gazetą Wyborczą.
Po trzecie: kto z zaproszonych publicystów pisuje w Salonie, a kto przestał. Znikneli Maciej Rybiński, Rafal Ziemkiewicz, Joanna Lichocka /napisała kilka notek, chyba wyłącznie żeby zrobić przyjemność Rekontrze/. Za to świetnie się trzymają tuzy różowej grafomanii czyli Krzysztof Leski, Ernest Skalski /za wpis o Maryli ma u mnie dożywotnie miano skurwysyna/, Łukasz Warzecha, Tomasz Sakiewicz, Wojciech Sadurski, Paweł Wroński, Tomasz Siemieński. Po prostu kwiat prawicowej publicystyki polskiej. Według Łukasza Warzechy dziennikarze Rzeczpospolitej dostali zakaz publikowania na Salonie24. Nie mam możliwoci aby to zweryfikować, ale też nie mam powodu by nie wierzyć. Swoją drogą ciekawa sprawa.
Po czwarte: kto z piszących czerwonych i niebieskich najdłużej wisi na SG. Tu wieje już rutyną i nudą: Leski, Sadurski, Galopujący, Azrael, Igła, do niedawna też Węglarczyk /ale ten się obraził na tych, co mają czelność dyskutować zamiast przytakiwać i klaskać/, no i wśród nich też bywa zdecydowanie prawicowy FYM. Sadurski zjadliwie komentujący Katarynę - wisi na czole SG, Freeman - o Renacie Rudeckiej - spada po 10 minutach, jako niepożądany w portalu wpis ad personam.
Czy Salon24 jest portalem prawicowym? Nieeeee
Posted by
Asienka
at
12:51
5
comments
2007-09-24
Recenzja najnowszego spotu PiS
Kolejny świetny spot w wydaniu PiS - u!
W krótki i zwięzły sposób przedstawiono prawdziwe oblicze polityków PO! No i te iście salonowe konwersacje “błyskotliwych dam” z PO o technice konsumowania ciasteczek bezowych w zestawieniu z tekstami panów - inteligentów w stylu: "Mordo ty moja", REWELACJA!:))
Oprócz świetnie dobranych i wyrafinowanych metafor, nie zamazujących przy tym czytelności komunikatów,uwagę przykuwa subtelny i smaczny humor oraz wysublimowana warstwa estetyczna. Widać, że przesłanie polityków PiS-u skierowane jest do bardzo wymagających pod względem treści i formy inteligentów!
http://venivenissa.blogspot.com/2007/09/recenzja-najnowszego-spotu-pis.html
Posted by
Venissa
at
22:28
4
comments
Igor Janke porzadkuje s24
http://zezem.salon24.pl/35077,index.html
Posted by
nurni
at
17:00
2
comments
Karta Polaka a języki obce
...wykaże co najmniej bierną znajomość języka polskiego oraz w
obecności konsula złoży pisemną deklarację przynależności do narodu
polskiego...
Mam dwa pytania:
1. W jaki sposób należy się czynnie wykazać BIERNĄ znajomością języka polskiego?
2. W jakim języku należy składać pisemną deklarację przynależności do narodu
polskiego?
Posted by
Stary Wiarus
at
16:05
0
comments